Lekkoatletyka. Ewa Swoboda: Nie kończę kariery

- Będę dalej startować. Nie kończę kariery. Czasami jestem zbyt otwarta. Niektórzy to wykorzystują. Myślę, że w przyszłości będę bardziej skryta w sobie - powiedziała o swojej przyszłości sprinterka, Ewa Swoboda.

Ewa Swoboda podczas mistrzostw Europy w Berlinie nie awansowała do ścisłego finału. W biegu półfinałowym sprinterka miała czas 11,30 i uplasowała się z nim na piątym miejscu. Biegaczka poprawiła swój czas z biegu eliminacyjnego jedynie o 0,03 s, a nie 0,10-0,15, jak zapowiadała.

Sprinterka w ostatnim czasie biegała naprawdę dobrze. Podczas mistrzostw Polski Ewa Swoboda wyrównała swój rekord życiowy 11,12 i tym samym została mistrzynią Polski. Nic więc nie wskazywało na to, że ta młoda biegaczka mogłaby zakończyć swoją karierę.

W tym roku po pucharze świata w Londynie Ewa Swoboda w wywiadzie dla TVP Sport rozpłakała się i powiedziała: - Mam dość, nie mam już siły.

Potem temat zakończenia jej kariery na chwilę ucichł, ale Ewa Swoboda znowu go poruszyła w poście na Instagramie. Choć ostatecznie nie zapowiedziała końca swojej kariery, to jej słowa mogą dać do myślenia.

"Słyszeliście? Czytaliście? Szkoda, że jedni mają zastój 5 lat, czy więcej ja po prostu odpuszczam i zajmuję się swoim życiem, też wam to polecam!:) Jeszcze tylko dwa starty i nie musicie mnie już więcej oglądać! Buziaki <3" - napisała zawodniczka, odnosząc się do jednego artykułu.

Do swojej przyszłości zawodniczka odniosła się raz jeszcze. Tym razem po Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie. Wiele wskazuje na to, że sprinterka zmieniła zdanie. - Będę dalej startować. Nie kończę kariery. Czasami jestem zbyt otwarta. Niektórzy to wykorzystują. Myślę, że w przyszłości będę bardziej skryta w sobie - powiedziała Swoboda.

Transfery. Sebastian Szymański do CSKA Moskwa za 7 mln euro?

Ligue 1. PSG nie rezygnuje z Jerome'a Boatenga?

Transfery. Kamil Grosicki blisko Bursasporu