Pekin 2015. Adam Kszczot ze srebrnym medalem na 800 metrów!

Wreszcie! Adam Kszczot był już mistrzem Europy, miał medale mistrzostw świata w hali, a teraz wreszcie ma także krążek z MŚ na otwartym stadionie. Drugi w historii dla Polski po brązowym medalu Pawła Czapiewskiego z 2001 roku z Edmonton.

Pamiętam różne chwile Kszczota. Rok temu w Zurychu był pewny, że zostanie mistrzem Europy i nim został, w wielkim stylu. Ale pamiętam też, jak dopadłem go w tym roku w Londynie, gdy już opuszczał strefę wywiadów podczas Diamentowej Ligi. Przystanął, ale rozmawiać za bardzo nie chciał. Był wtedy trzeci, minimalnie za Nijelem Amosem z Botswany i rekordzistą świata Davidem Rudishą, ale był wściekły. - Wydawało się, że są do pokonania - zagaiłem. - Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie - odpowiedział.

Taki właśnie był. To, że jest najlepszy w Europie, wcale mu nie wystarczało. Chciał rywalizować o większe laury. Ścigać się z tymi, którzy są stworzeni do tego morderczego dystansu, zawodnikami z Afryki. To między innymi dlatego zmienił trenera. - Przyszedł do mnie, ale bez przekonania. Przyszedł, bo moi zawodnicy mieli sukcesy, z wyrachowania przyszedł. I musiało potrwać, zanim mi zaufał, do dziś czasem czuję, że momentami jestem dla niego wrogiem - mówił, puszczając oko, trener Zbigniew Król.

W Pekinie Kszczot był jednym z trzech faworytów do medali. Z finalistów lepszy czas w tym roku miał tylko Bośniak Amel Tuka, ale i tak głównym faworytem bukmacherów pozostawał Rudisha. Kenijczyk wraz ze swoim rodakiem Fergusonem Cheruiyot Rotichem zdecydowali się poprowadzić bieg, Kszczot czaił się za ich plecami. To obróciło się przeciwko niemu, bo był zamknięty, nie mógł się przebić do przodu po wewnętrznej. Próbował, nie puścili go. Mógł stracić rytm, ale na szczęście na ostatniej prostej, gdy Rudisha ruszył do przodu, Kszczot był za nim. Kenijczyka nie wyprzedził, ale tym razem nie powinien się czuć zawiedziony.

Kolejny cel za rok, w Rio de Janeiro. Do kolekcji brakuje mu już tylko medalu igrzysk. - On się na mnie czasem złości, że za lekko pracuje, ale ja mam zawsze dalekosiężne plany. Są rezerwy w treningu - zapewniał jeszcze przed finałem trener Król.

Medaliści biegu na 800 m mężczyzn:

1. David Lekuta Rudisha (Kenia) 1.45,84

2. Adam Kszczot (Polska) 1.46,08

3. Amel Tuka (Bośnia i Hercegowina) 1.46,30

Relacje na żywo w Sport.pl, transmisje z mistrzostw w Eurosporcie

Piękne siedmioboistki przy pracy. I po pracy

Więcej o: