Drużynowe ME. Co zapamiętamy z Czeboksarów? Niesamowite finisze Polek [WIDEO]

Sofia Ennaoui wygrała bieg na 3000 metrów, a Renata Pliś na 5000 m podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w rosyjskich Czeboksarach. Obie popisały się efektownymi finiszami, podobnie jak Joanna Jóźwik, druga na 800 m.

Polska zajęła czwarte miejsce w gronie 12 reprezentacji , przegrywając brązowy medal z Francją o 2,5 punktu. W kilku konkurencjach reprezentanci Polski odnieśli jednak efektowne zwycięstwa.

"Wyścigówka" Ennaoui

W biegu na 3000 m Polskę reprezentowała 19-letnia Sofia Ennaoui. W tym sezonie notowała dobre występy na 1500 i 800 m, ale na trzy kilometry nie biegła przed sobotą ani razu. W grupie 12 startujących zawodniczek jej rekord życiowy (8.59,44) był siódmym wynikiem. Najmocniejsze wydawały się być Białorusinka Swiatłana Kudzelicz i Niemka Maren Kock.

Tempo biegu było bardzo wolne i Ennaoui wykorzystała to, zachowując najwięcej sił na finisz. Na ostatniej prostej minęła rywalki, jakby dopiero w tym momencie wyszła na bieżnię.

- To mój debiut na tej imprezie i od razu wygrana. Czułam się dobrze na ostatnich 200 metrach, ale czekałam i zaatakowałam na ostatnich 100 metrach. Byłam zaskoczona, że mam aż tyle mocy w nogach - mówiła na mecie.

 

Pliś wygrała ze sporym zapasem

Ennaoui pobiegła na 3000 m, bo polską specjalistkę od tego dystansu, Renatę Pliś, trenerzy wystawili na 5000 m. Podopieczna Zbigniewa Króla nie zawiodła. Długo trzymała się z tyłu, ale na ostatnim okrążeniu ruszyła do przodu, zostawiając rywalki za plecami. Żadna nie utrzymała jej tempa, choć Clemence Calvin z Francji i Silvia Weissteiner z Włoch miały znacznie lepsze rekordy życiowe.

- Jestem bardzo zmęczona, ale i zadowolona - powiedziała na mecie Pliś. - Było gorąco, a dla mnie to nie jest dobra pogoda do biegania. Moją taktyką było biegnięcie w środku stawki. Zaczęłam finiszować na ostatnim okrążeniu i poszło mi bardzo dobrze - dodała.

Jóźwik w swoim stylu

Efektownym finiszem popisała się też w sobotę Joanna Jóźwik na 800 metrów. Brązowa medalistka zeszłorocznych mistrzostw Europy jeszcze przed ostatnim wirażem była siódma, ale w końcówce połykała kolejne rywalki. Na metę wpadła tylko 12 setnych sekundy za Francuzką Renelle Lamote, gdyby biegaczki miały pokonać jeszcze 10 metrów więcej, to zapewne wygrałaby Polka.

 

- To był trudny bieg, zaczęłam z przodu, ale po 500 metrach byłam ostatnia i musiałam szybko ruszyć do przodu - mówiła Polka, zapowiadając, że w tym sezonie chce zejść poniżej minuty i 58 sekund.

 

A jak trenuje Joanna Jóźwik?

 

źródło: Okazje.info

Czy jesteś zadowolony z występu Polaków w Czeboksarach?
Więcej o: