Anita Włodarczyk wicemistrzynią świata

W rewelacyjnym konkursie rzutu młotem Anita Włodarczyk pobiła rekord Polski, ale zdobyła srebrny medal. Wygrała Tatiana Łysenko. Polka i Rosjanka rzucały doskonale, co chwilę zmieniały się na prowadzeniu. Rosjanka była lepsza o 34 centymetry.

Borussia Dortmund to nie tylko polskie trio! My dajemy Ci znacznie więcej ?

W pierwszej próbie Polka, mistrzyni świata z Berlina i aktualna wicemistrzyni olimpijska, zahaczyła młotem o siatkę i rzuciła tylko 70,75 m. Ale rzucająca tuż po niej Rosjanka Tatiana Łysenko znokautowała rywalki rzutem na odległość 77,58 m. Rosjanka, mistrzyni olimpijska z Londynu, broniła w Moskwie mistrzostwa świata z Daegu. Już pierwszy rzut dałby jej medal na każdej wielkiej imprezie w ostatnich latach. Na większości z nich złoto. Żadna z rywalek w pierwszym rzucie nie przekroczyła 75 m.

Za to potem dość regularnie zaczęły rzucać ponad 74 m i ukształtowała się pięcioosobowa czołówka. Młot Polki w drugiej próbie poleciał na odległość 74,21 m, czyli o 5 cm dalej, niż wyniosła próba Kubanki Yipsi Moreno, byłej trzykrotnej (2001, 2003 i 2005 r.) mistrzyni świata. Przed Polkę wskoczyły Chinki Wenxiu Zhang (74,62) i rewelacyjna Zheng Wang (74,90). Ta druga w lipcu sensacyjnie została mistrzynią Azji, bijąc rekord życiowy, który w Moskwie drugim rzutem pobiła o ponad 2 m. Wydawało się jednak, że Łysenko startuje w innej lidze, bo jej drugi rzut, podobnie jak pierwszy, poszybował za 77. m.

Polka obudziła się w trzeciej serii i od tego momentu zaczęła się walka o złoto. Rzuciła rewelacyjnie 77,79 m i objęła prowadzenie. To był jej najdalszy rzut w tym roku. Łysenko też rzuciła daleko, ale już poniżej 77 m. Wenxiu Zhang nieco przekroczyła granicę 75 m (75,08 m), co dało jej trzecią pozycję, daleko jednak za plecami Polki i Rosjanki.

Już wtedy wydawało się, że konkurs będzie jednym z najlepszych w historii. Ale to był dopiero początek. W czwartej serii, która była kluczowa, Włodarczyk, która tym razem kończyła serię, rzuciła 78,46 m. Poprawiła swój rekord życiowy i rekord Polski. Byłby to też rekord mistrzostw świata, gdyby dwie minuty wcześniej Łysenko nie rzuciła 78,80 m. To druga odległość w historii. I znów ona wyszła na prowadzenie. Przewaga nad pozostałymi młociarkami wynosiła już prawie 3 m.

W piątej serii obie rzucały słabiej, ale Rosjanka znów doskonale - 76,90 m. W szóstej Łysenko rzuciła najgorzej w konkursie. Polka kończyła konkurs. Ale po raz kolejny jej rzut poleciał po siatce i nie doleciał do 75. m.

Czytaj relację Z Czuba z konkursu Anity Włodarczyk ?

Więcej o: