Wracam do treningów

Zaskakująco szybko minął czas od mojego przyjazdu z Rio de Janeiro - to już dwa miesiące! Zgodnie z planem nadchodzi zatem pora powrotu do treningów. Choć moja przerwa od sportu może wydawać się długa, w rzeczywistości jest dość standardowa. Tych kilka tygodni jest mi co roku bardzo potrzebnych. Po każdym sezonie organizm sportowca musi mieć chwilę na odpoczynek i odbudowanie sił.

Jak będą wyglądały moje pierwsze treningi? Z pewnością nie będą zbyt intensywne. Na początek zaplanowana jest dłuższa rozgrzewka, która pozwoli mi na przygotowanie się do powrotu do naprawdę intensywnego wysiłku. Innymi słowy, na razie czekają mnie treningi typowo adaptacyjne.

Zatem - w przyszłym tygodniu wracam do gry! Zanim wrócę do samych skoków będę przede wszystkim dużo biegał i ćwiczył na siłowni. Na razie będzie liczył się przede wszystkim trening ogólny, całego ciała. Muszę popracować nad wydolnością organizmu, stąd w moich treningach pojawi się wiele elementów o niskiej intensywności wysiłku.

Poważniejsza praca zacznie się za mniej więcej trzy tygodnie. 6 grudnia startuje pierwsze zgrupowanie do Mistrzostw Świata w Londynie - wtedy trzeba będzie się już naprawdę zabrać za konkretną robotę. I choć oznacza to dla mnie mnóstwo bardzo ciężkiej pracy, zwyczajnie nie mogę się już doczekać.