Sopot 2014. Pęknięta tyczka i dzika radość [NAJLEPSZE ZDJĘCIA]

Od 7 do 9 marca w Sopocie odbywały się halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce. Oto najciekawsze zdjęcia z tej imprezy.
<b>Od 7 do 9 marca w Sopocie odbywały się halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce. Oto najciekawsze zdjęcia z tej imprezy.</b><br>
Zaczynamy od Anny Rogowskiej. Fotoreporterzy śledzili każdy jej skok, ale Polka zawiodła. Zajęła piąte miejsce w skoku o tyczce z wynikiem 4,65 metra. Od 7 do 9 marca w Sopocie odbywały się halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce. Oto najciekawsze zdjęcia z tej imprezy.
Zaczynamy od Anny Rogowskiej. Fotoreporterzy śledzili każdy jej skok, ale Polka zawiodła. Zajęła piąte miejsce w skoku o tyczce z wynikiem 4,65 metra. fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta
Kamila Lićwinko w marcu zdobyła Halowe Mistrzostwo Świata Kamila Lićwinko w marcu zdobyła Halowe Mistrzostwo Świata Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Pozostajemy przy mistrzyniach. Nowozelandka Valerie Adams zdobyła swój dziewiąty złoty medal na światowej imprezie. Trzeci raz triumfowała w pchnięciu kulą na halowych MŚ, poza tym ma cztery złota z MŚ na otwartym stadionie i dwa z igrzysk olimpijskich. To się nazywa dominacja! Pozostajemy przy mistrzyniach. Nowozelandka Valerie Adams zdobyła swój dziewiąty złoty medal na światowej imprezie. Trzeci raz triumfowała w pchnięciu kulą na halowych MŚ, poza tym ma cztery złota z MŚ na otwartym stadionie i dwa z igrzysk olimpijskich. To się nazywa dominacja! Fot. Matt Dunham
Adams zdobyła dziewiąte złoto, a Amerykanka Chanelle Price pierwsze. - Naprawdę pobiegłam szybciej niż Angelika Cichocka?! - zdaje się pytać mistrzyni na 800 metrów. Adams zdobyła dziewiąte złoto, a Amerykanka Chanelle Price pierwsze. - Naprawdę pobiegłam szybciej niż Angelika Cichocka?! - zdaje się pytać mistrzyni na 800 metrów. Fot. Petr David Josek
Zdjęcie z rekordowym wynikiem to już tradycja. W Sopocie padł tylko jeden rekord świata. Pobiła go czasem 3:02.13 amerykańska sztafeta 4x400 metrów mężczyzn w składzie: Kind Butler III, David Verburg, Calvin Smith i Kyle Clemons. Zdjęcie z rekordowym wynikiem to już tradycja. W Sopocie padł tylko jeden rekord świata. Pobiła go czasem 3:02.13 amerykańska sztafeta 4x400 metrów mężczyzn w składzie: Kind Butler III, David Verburg, Calvin Smith i Kyle Clemons. Fot. KACPER PEMPEL
Nie wszyscy jednak mogą wygrywać. Shaunae Miller wyraźnie miała apetyt na złoto na 400 metrów, ale wywalczyła je Amerykanka Francena McCorory (z lewej). Reprezentantka Wysp Bahama zdobyła brąz. Nie wszyscy jednak mogą wygrywać. Shaunae Miller wyraźnie miała apetyt na złoto na 400 metrów, ale wywalczyła je Amerykanka Francena McCorory (z lewej). Reprezentantka Wysp Bahama zdobyła brąz. Fot. Alik Keplicz
Zupełnie inny przykład dali drugi na mecie Aman Wote (z lewej) i zwycięzca Ayanleh Souleiman z Dżibuti po finale na 1500 metrów. Etiopczyk i reprezentant Dźibuti wspólnie uklękli i modlili się. Zupełnie inny przykład dali drugi na mecie Aman Wote (z lewej) i zwycięzca Ayanleh Souleiman z Dżibuti po finale na 1500 metrów. Etiopczyk i reprezentant Dźibuti wspólnie uklękli i modlili się. Fot. KACPER PEMPEL
A oto kolejna mistrzyni. Francuzka Eloyse Lesueur wygrała skok w dal, ale niewykluczone, że miałaby także szanse w zawodach karate. A oto kolejna mistrzyni. Francuzka Eloyse Lesueur wygrała skok w dal, ale niewykluczone, że miałaby także szanse w zawodach karate. Fot. DYLAN MARTINEZ
Są zwycięzcy, więc muszą być też przegrani. Do najbardziej pechowych należy Portugalczyk Rasul Dabo, który zaliczył efektowną przewrotkę w biegu eliminacyjnym na 60 metrów przez płotki. Powiewający warkoczykami Francuz Pascal Martinot-Lagarde zdobył później srebrny medal. Z lewej Paolo Dal Molin. Są zwycięzcy, więc muszą być też przegrani. Do najbardziej pechowych należy Portugalczyk Rasul Dabo, który zaliczył efektowną przewrotkę w biegu eliminacyjnym na 60 metrów przez płotki. Powiewający warkoczykami Francuz Pascal Martinot-Lagarde zdobył później srebrny medal. Z lewej Paolo Dal Molin. Fot. Alik Keplicz
Pecha miała też Nikoleta Kiriakopoulou, której podczas jednej z prób pękła tyczka. Greczynka pokonała tylko 4,30 i zajęła ostatnie, 12. miejsce. Pecha miała też Nikoleta Kiriakopoulou, której podczas jednej z prób pękła tyczka. Greczynka pokonała tylko 4,30 i zajęła ostatnie, 12. miejsce. Fot. KAI PFAFFENBACH
A oto najoryginalniejsza uczestniczka mistrzostw w Sopocie. Amerykanka Inika McPherson udział w skoku wzwyż zakończyła na eliminacjach, ale zwracała uwagę licznymi tatuażami i kolczykami. A oto najoryginalniejsza uczestniczka mistrzostw w Sopocie. Amerykanka Inika McPherson udział w skoku wzwyż zakończyła na eliminacjach, ale zwracała uwagę licznymi tatuażami i kolczykami. Fot. Alik Keplicz
Raz jeszcze Inika McPherson. Czy czerwony ślad po szmince to także tatuaż? Amerykanka skoczyła 1,92 w drugiej próbie, ale kolejnej wysokości pokonać nie dała już rady. Zajęła 12. miejsce w eliminacjach. Raz jeszcze Inika McPherson. Czy czerwony ślad po szmince to także tatuaż? Amerykanka skoczyła 1,92 w drugiej próbie, ale kolejnej wysokości pokonać nie dała już rady. Zajęła 12. miejsce w eliminacjach. Fot. Matt Dunham
W tym samym skoku wzwyż brązowy medal zdobyła Hiszpanka Ruth Beitia. W tym efektownym ujęciu widzimy jedynie jej nogi. W tym samym skoku wzwyż brązowy medal zdobyła Hiszpanka Ruth Beitia. W tym efektownym ujęciu widzimy jedynie jej nogi. Fot. KAI PFAFFENBACH
Jeszcze jeden detal anatomiczny. To kucyk Nadine Broersen, który wystaje zza flagi Holenderki, świętującej triumf w pięcioboju. Jeszcze jeden detal anatomiczny. To kucyk Nadine Broersen, który wystaje zza flagi Holenderki, świętującej triumf w pięcioboju. Fot. KACPER PEMPEL
To jeden z ulubionych kadrów fotoreporterów. Rozpędzone sprinterki po przebiegnięciu 60 metrów wpadały na specjalny materac. Czasami wpadały bardzo efektownie. To jeden z ulubionych kadrów fotoreporterów. Rozpędzone sprinterki po przebiegnięciu 60 metrów wpadały na specjalny materac. Czasami wpadały bardzo efektownie. Fot. KACPER PEMPEL
Efektownie wpadały też skoczkinie w dal w piasek. Tu akurat Darja Kliszyna, która w finale zajęła siódme miejsce.<br>
<b>Kolejne halowe MŚ odbędą się za dwa lata w Portland.</b> Efektownie wpadały też skoczkinie w dal w piasek. Tu akurat Darja Kliszyna, która w finale zajęła siódme miejsce.
Kolejne halowe MŚ odbędą się za dwa lata w Portland. Fot. Matt Dunham