Lekkoatletyczne ME. Statystyczne szanse Polaków 3. dnia

W czterech czwartkowych finałach lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Barcelonie Polaków reprezentować będzie tylko dwóch zawodników. Sylwester Bednarek jest zeszłorocznym medalistą MŚ w Berlinie w skoku wzwyż, ale startuje z kontuzją, z kolei dziesięcioboista Marcin Dróżdż szanse na dobry wynik zaprzepaścił już w środę.
Polacy będą liczniej startować w eliminacjach. Rywalizację na 110 m przez płotki zacznie Artur Noga, a o finał powalczą Adam Kszczot i Marcin Lewandowski w biegu na 800 metrów oraz trzej tyczkarze.

Kogo jeszcze zobaczymy w czwartek i jaki ma szanse? Zapraszamy na zapowiedź startu Polaków trzeciego dnia zawodów w Barcelonie.

Dziesięciobój, pięć ostatnich konkurencji

Początek: 10.05, Startuje: Marcin Dróżdż

Marcin Dróżdż pierwszego dnia rywalizacji mógł zobaczyć, jak dużo dzieli go od najlepszych europejskich wieloboistów. Polak nie ma już żadnych szans na medal ani nawet miejsce w czołówce. Wystartuje kolejno: w biegu na 110 metrów przez płotki (początek o godz. 10.05), rzucie dyskiem (11.00), skoku o tyczce (14.15), rzucie oszczepem (17.30) i kończącym rywalizację biegu na 1500 metrów (21.10).

Skok o tyczce mężczyzn, eliminacje

Początek: 10.15, Startują: Mateusz Didenkow, Łukasz Michalski i Przemysław Czerwiński

To, że w Barcelonie nie ma Anny Rogowskiej i Moniki Pyrek nie oznacza, że Polska nie zdobędzie medalu w tyczce. By o nie walczyć trzeba przejść eliminacje. Awans daje wysokość 5,65, którą wszyscy trzej Polacy w tym sezonie pokonali. Nadzieje można wiązać przede wszystkim z młodym Łukaszem Michalskim, mającym ex aequo drugi tegoroczny wynik spośród startujących w Barcelonie.

110 m przez płotki mężczyzn, eliminacje

Początek: 10.45, Startują: Artur Noga i Dominik Bochenek

Noga jest jednym z faworytów tej konkurencji, i nie powinien mieć problemu z awansem do półfinału. W swojej serii ma najlepszy rekord życiowy, a awansuje po trzech z każdego biegu i dodatkowo czterech z najlepszymi czasami. Szanse ma także Dominik Bochenek, ale musi się co najmniej zbliżyć do swojej życiówki.

200 metrów mężczyzn, eliminacje

Początek: 11.30, Startują: Kamil Kryński i Piotr Wiaderek

Obaj Polacy startują na tym dystansie przygotowując się do sztafety 4x100 metrów. Do półfinału awansuje po trzech zawodników z każdego biegu i dodatkowo czterech z najlepszymi czasami. Jeśli Kryński i Wiaderek chcą zajść do kolejnej fazy muszą poprawić życiówki.

Trójskok kobiet, eliminacje

Początek: 12.30, Startują: Małgorzata Trybańska i Anna Jagaciak

By awansować do finału trzeba skoczyć 14,27 m. Większe szanse ma Trybańska, która pod koniec lipca poprawiła rekord polski skokiem o 7 centymetrów dalszym. Jagaciak, finalistka w skoku w dal, wystartuje by zdobywać doświadczenie. Rekord życiowy ma słaby (13,93 m), ale może znowu wszystkich zadziwi?

Skok wzwyż mężczyzn, finał

Początek: 18.30, Startuje: Sylwester Bednarek

Brązowy medalista zeszłorocznych MŚ startuje z kontuzją. Mimo zastrzyków sterydowych hamujących ból, uraz wyraźnie odbija się na ostatnich wynikach Bednarka. W tym sezonie nie skoczył więcej niż 2,26, ale jego trener uważa, że jeśli będzie miał swój dzień może zaliczyć 2,30. To może wystarczyć do medalu, tylko czy są na to realne szanse? Nie bardzo.

200 metrów mężczyzn, półfinały

Początek: 19.55, Startują: (ewentualnie) Kamil Kryński i Piotr Wiaderek

Jeśli nawet któryś z Polaków przejdzie eliminacje, to na awans do finału nie ma szans.

800 metrów mężczyzn, półfinały

Początek: 20.50, Startują: Marcin Lewandowski i Adam Kszczot

Lewandowski jest faworytem swojego biegu, ma życiówkę lepszą o 1,5 sekundy od najgroźniejszego rywala, jest też najszybszym z nich w tym sezonie. Trudniejsze zadanie stoi przed Kszczotem, który ma dwóch silniejszych na papierze rywali. Do finału awansuje po trzech zawodników z każdego biegu i dodatkowo dwóch z najlepszymi czasami.

Jak radzili sobie Polacy w środę? Sprawdź w relacji Sport.pl »