Lekkoatletyka. Przed mistrzostwami Europy. Polskie tyczki w Barcelonie się nie odbiją

Mistrzyni świata w skoku o tyczce Anna Rogowska nie wystartuje w ME. Pierwsze starty w Barcelonie już we wtorek
Ścięgno achillesa boli 29-letnią Rogowską w nodze odbijającej. Jest to odnowiona kontuzja, bo z najważniejszym ścięgnem każdej tyczkarki Polka zmaga się od lat. Tym razem kontuzji nabawiła się podczas drużynowych ME w Bergen. Żeby jakoś dobrnąć do najważniejszej imprezy sezonu zrezygnowała z mistrzostw Polski. Nie udało się.

Rogowska miała już w swoim życiu gorsze sezony i zawsze regres wiązał się z kontuzjami. W 2006 roku liczyła na pokonanie bariery pięciu metrów. Nic takiego nie nastąpiło - właśnie z powodu kontuzji ścięgna Achillesa. W drugiej połowie sezonu skakała po 4,30. Rok później po trzech miesiącach ciężkich treningów w Wołgogradzie, w mateczniku Isinbajewej i Bubki, przywiozła do Polski tylko odciski na dłoniach. Przed igrzyskami w Pekinie, Rogowska z trudem przekroczyła 4,60, gdy rywalki skakały regularnie o 20 cm wyżej. Poprzedni sezon - tytuły i zwycięstwa w Złotej Lidze - był siódmym niebem, spłatą za wszystkie niepowodzenia i treningowe nieszczęścia.

W czwartek w Diamentowej Lidze w Monako Rogowska był siódma. Wysokość 4.60 m pokonała w trzeciej próbie.

W Barcelonie zabraknie również wicemistrzyni świata Moniki Pyrek, również walczącej z kontuzją, oraz najlepszej skoczkini ostatniej dekady Jeleny Isinbajewej. W przyszłości dla polskich mistrzyń najważniejsze są dwa konkursy. Za rok w mistrzostwach świata w Korei i za dwa lata w Londynie. W olimpijskim turnieju znajdą się wśród rówieśniczek, zmagających się z podobnymi problemami co one.

Podniebny spacer Włodarczyk »