Konrad Bukowiecki wydał specjalne oświadczenie. "To byłaby dla mnie hańba"

Wychowałem się w duchu sportowej rywalizacji i byłoby dla mnie hańbą i zaprzeczeniem wszystkiego w co wierzę, gdybym, jako sportowiec, wspomagał się w jakikolwiek niedozwolony sposób - napisał w specjalnym oświadczeniu Konrad Bukowiecki.
Badanie próbki A, które zostało przeprowadzone podczas mistrzostw świata juniorów w Bydgoszczy wykazało obecność jednego z zakazanych stymulantów. Mógł się on znaleźć w organizmie zawodnika, jeśli dozwolona odżywka, którą stosował była zanieczyszczona.

Konrad Bukowiecki wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie.

- Wychowałem się w duchu sportowej rywalizacji i byłoby dla mnie hańbą i zaprzeczeniem wszystkiego w co wierzę, gdybym, jako sportowiec, wspomagał się w jakikolwiek niedozwolony sposób.

W ostatnich dwóch latach byłem kilkadziesiąt razy badany pod kątem stosowania substancji zakazanych, stale monitorowany przez światowy system ADAMS i te reguły są dla mnie dniem powszednim.

Oczywiście skorzystam z możliwości powtórnego zbadania kwestionowanej próbki. Zrobię wszystko, żeby całkowicie wyjaśnić całą sytuację i oczyścić swoje dobre imię. Powtarzam, nigdy nie przyjmowałem jakichkolwiek substancji zabronionych i jestem gotów udowadniać to w każdy możliwy sposób, choćby pod wykrywaczem kłamstw.

Zdaje sobie sprawę, że w świetle ostatnich doniesień dotyczących dopingu wśród sportowców moje tłumaczenia mogą brzmieć mało wiarygodnie, ale w sytuacji, w której jestem niewinny, to jedyne, co mogę dziś powiedzieć. Jestem przekonany, że w moim przypadku finał będzie inny - napisał zawodnik.



Swoboda to wcale nie największy talent w polskiej lekkiej atletyce? [SPRAWDŹ]