Sport.pl

Lekkoatletyka. "Le Monde" ujawnił, jak IAAF tuszowała doping. "Rosyjski kościotrup w szafie"

Francuski dziennik ujawnił treść maila wysłanego pomiędzy pracownikami międzynarodowej federacji lekkoatletycznej (IAAF) w lipcu 2013 roku. Wynika z niego, że już wtedy rosyjskich sportowców podejrzewano o stosowanie dopingu i starano się to ukrywać. W sprawę zamieszany jest nowy szef IAAF Sebastian Coe.
Dziennik "Le Monde" ujawnił treść maila, który Nick Davies były dyrektor do spraw komunikacji w IAAF, a obecnie zastępca sekretarza generalnego, wysłał przed mistrzostwami świata w 2013 roku do Papy Massata Diacka. Senegalczyk jest synem Lamine Diacka, prezydenta IAAF w latach 1999-2015, pełniącym rolę konsultanta organizacji do spraw medialnych. W mailu Brytyjczyk otwarci pisze o problemach z dopingiem. Proponuje nieoficjalną akcję PR-ową, która ma na celu uniknięcia związanego z tym skandalu podczas mistrzostw świata, które w 2013 roku odbywały się w Moskwie.

Rosyjski kościotrup w szafie

"Muszę mieć możliwość spotkania z departamentem antydopingowym by zorientować się, jakiego rosyjskiego kościotrupa wciąż mamy w szafie w związku z dopingiem. (...) Ci sportowcy nie powinni być w składzie rosyjskiej reprezentacji. (...) Jeśli nie wystąpią na mistrzostwach, to możemy ogłosić ich nazwiska, ale tylko razem ze sportowcami z innych państw" - podkreślał Davies.



Coe podejrzany

Z treści listu jasno wynika, że w IAAF doskonale wiedziano o tym, że rosyjscy sportowcy stosują doping. IAAF starała się ograniczyć wszelkie publikacje na ten temat. Pomóc w tym miała firma CSM, należąca do Coe'a. Davies, określany przez brytyjskie media jako prawa ręka prezydenta IAAF, powoływał się na jego wpływy. Jak pisał Davies, "nieoficjalna kampania PR-owa ma zapewnić uniknięcia międzynarodowych skandali związanych z mistrzostwami w Moskwie, zwłaszcza w brytyjskiej prasie". I dalej: "Możemy mieć korzyści z politycznych wpływów Seba [Sebastiana Coe'a] w Wielkiej Brytanii. W jego osobistym interesie jest zapewnienie, by mistrzostwa w Moskwie były sukcesem".

"Zrobię wszystko co w mojej mocy by ochronić IAAF i prezydenta" - zapewnia Diacka Davies na koniec.

Davies: To tylko pomysły

Nikt nie podważył dotąd autentyczności maila. Davies poproszony przez Francuzów o komentarz powiedział, że w mailu pisał jedynie o pomysłach i możliwych strategiach. - Żaden z planów wymienionych w mailu nie został wprowadzony w życie. Nie ma możliwości, by jakakolwiek strategia medialna czy PR-owa wpłynęła na proceduję antydopingową - powiedział.

W listopadzie Rosja została zawieszona przez IAAF po tym, jak międzynarodowa agencja antydopingowa (WADA) ujawniła raport o tuszowaniu powszechnego stosowania dopingu przez sportowców z tego kraju. Przeciwko Lamine Diackowi toczy się śledztwo. Miał otrzymywać łapówki za nie ujawnianie przypadków dopingu. Jego syn, adresat maila, także jest wymieniany w tym śledztwie.

Czytaj także:

>> Seb Coe wybrany prezydentem IAAF

>> Lamine Diack podejrzany w aferze korupcyjnej

>> Rosja wykluczona z igrzysk olimpijskich!



Więcej o:
Komentarze (3)
Lekkoatletyka. "Le Monde" ujawnił, jak IAAF tuszowała doping. "Rosyjski kościotrup w szafie"
Zaloguj się
  • Jan K

    Oceniono 1 raz 1

    wszyscy wiedzą zę bez wspomagania/ dozwolonego i niedozwolonego/ nie ma wyników i wszyscy chowają glowę w piasek i udają że nic nie ma na rzeczy. a kibicow cieszą medale
    zdobyte falszywie kosztem normalnie trenujących

  • abadan2

    Oceniono 1 raz 1

    Panie dziennikarzu, nieujawnianie pisze się RAZEM. To jest rzeczownik i to nie tylko w latach 2999 - 2015.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 2 razy 0

    LE uprawiana amatorsko albo półwyczynowo jako sposób na zdrowie i formę fizyczną ma sens.
    LE uprawiana zawodowo to syf kiła i mogiła, od dawna się tym nie interesuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX