Sport.pl

Lekkoatletyczne ME. Medalowe żniwa Polaków

Na półmetku lekkoatletycznych mistrzostw Europy Polska ma trzy medale, jednak w drugiej połowie może ten dorobek potroić. W większości weekendowych finałów zobaczymy biało-czerwonych. Kto się będzie liczył? Relacje na żywo w Sport.pl, transmisje w Eurosporcie.
Kiedy startują Polacy? [PROGRAM]

Piątek

18.50 - 400 m mężczyzn

W finale pobiegnie nieobliczalny Jakub Krzewina. Polak ma trzeci tegoroczny czas spośród finalistów, ale pobiegnie na niewygodnym pierwszym torze. Rywale mocni: trzech Brytyjczyków, świetny Belg Jonathan Borlee (rekord życiowy 44.43) i Amerykanin Donald Stanford w barwach Izraela.

19.10 - 400 m kobiet

Już sam awans do finału jest olbrzymim sukcesem dla Małgorzaty Hołub. Polka ma zdecydowanie najsłabszą życiówkę spośród finalistek, każde miejsce lepsze niż ósme będzie jej sukcesem.

19.25 - 1500 m kobiet

Faworytki są dwie - Szwedka Abeda Aregawi i Holenderka Sifan Hassan. Renata Pliś nie ma imponującego rekordu życiowego, ale jeśli bieg nie będzie za szybki może powalczyć na finiszu.

Od 19.46 - skok wzwyż mężczyzn

Wojciech Theiner bez zrzutki awansował do finału. W nim może walczyć o rekord życiowy (obecnie 2.32) ale w decydujących momentach konkursu będzie raczej oglądał rywalizację o nowy rekord Europy pomiędzy Rosjaninem Iwanem Uchowem (2.41) a Ukraińcami Bohdanem Bondarenko (współrekordzista, 2.42) i Andrijem Procenko (2.40).

19.55 - 800 m mężczyzn

Tu nie liczymy na medal, bo jeden będzie rozczarowaniem. Najszybszy w tym roku w Europie jest Pierre-Ambroise Bosse, ale Adam Kszczot i Marcin Lewandowski deklarują życiową formę i walkę o złoto. W finale pobiegnie też nieobliczalny 20-letni Artur Kuciapski, który debiutuje na tak dużej seniorskiej imprezie.

Od 20.40 - rzut młotem kobiet

Złoto może przypaść tylko Anicie Włodarczyk lub Betty Heidler. Niemka to aktualna rekordzistka świata, ale obie zawodniczki deklarują, że stać je na przerzucenie linii 79.42 m. Wśród zawodniczek aspirujących do brązu jest Joanna Fiodorow, trenująca a co dzień z Pawłem Fajdkiem, polskim mistrzem świata z zeszłego roku.

21.15 - bieg na 800 m kończący siedmiobój - Karolina Tymińska po pięciu dyscyplinach jest piąta, a przed nią jeszcze rzut oszczepem, nie należący do jej mocnych stron. W biegu na 800 m Polka powinna być w czołówce, ale medalu nie będzie.

21.49 - 200 m mężczyzn

Karol Zalewski awansował do finału w wyniku... losowania, bo osiągnął identyczny co do tysięcznej części sekundy czas co Brytyjczyk James Ellington. Polak biegł w półfinale po pierwszym torze, którego bardzo nie lubi, teraz wystartuje na drugim, też charakteryzującym się ostrym wirażem. Faworyci to Francuz Chirstophe Lemaitre i Brytyjczyk Adam Gemili.

Sobota

Od 15.00 - rzut młotem mężczyzn

Paweł Fajdek wygrał kwalifikacje, a w finale ma rzucać jeszcze dalej. Na papierze mocny powinien być Krisztian Pars, z którym Polak zdominował tę konkurencję na świecie. Węgier w eliminacjach rzucił jednak dopiero 9. wynik i był wściekły. Z dziennikarzami nie rozmawiał.

Do czołowej dwunastki awansował też 38-letni Szymon Ziółkowski, ale najstarszy nie będzie, bo kolejny finał zaliczy też 41-letni Włoch Nicola Vizzoni.

Od 15.03 - skok o tyczce mężczyzn

Wśród 14 finalistów jest trzech Polaków: Piotr Lisek, Paweł Wojciechowski i Robert Sobera. Dwóch pierwszych ma najlepsze obok za Francuzem Renaudem Lavilleniem wyniki w tym roku, ale w kwalifikacjach nie wyglądali pewnie. Lepsze skoki oddawał Sobera. Co Polacy pokażą w finale jest zagadką chyba nawet dla nich samych.

16.05 - 800 m kobiet

Joanna Jóźwik to największe odkrycie tych mistrzostw w Polskiej ekipie. Polka pobiła w półfinale rekord życiowy a w końcówce zwolniła kontrolując bieg. Choć przed wyjazdem na ME nikt na nią nie stawiał, to teraz wydaje się, że stać ją na wszystko. Każdy medal będzie wielkim sukcesem.

17.15 - 400 m ppł kobiet

Joanna Linkiewicz nie mogła uwierzyć w awans do półfinału, potem do finału. Polka poprawiła rekord życiowy wynikiem 55.89, ale walka o medale będzie się odbywać poniżej 55 sekund. Dal Polki to jeszcze za szybko.

17.40 - 5000 m kobiet

Dzień po finale na 1500 metrów Renata Pliś pobiegnie na dystansie ponad trzykrotnie dłuższym. Wśród rywalek są między innymi mistrzyni na 10 000 metrów 41-letnia Brytyjka Jo Pavey i kolejna czarnoskóra Szwedka Meraf Bahta. Trudno powiedzieć, na jak Polka rozłoży siły i na który dystans postawi.

Niedziela

9.00 - maraton

W maratonie Polacy mogą zdobyć nawet dwa medale. Indywidualnie o złoto chce walczyć Henryk Szost, ale chyba jeszcze większe szanse są w drużynie, w której liczą się czasy trzech najlepszych zawodników z każdego z krajów. Poza Szostem pobiegną Yared Shegumo, Błażej Brzeziński i Marcin Chabowski.

Od 15.16 - skok wzwyż kobiet

Nie wystąpią dwie największe faworytki: Rosjanka Anna Cziczerowa do Zurychu nie przyjechała, a Chorwatka Blanka Vlasić nie przystąpiła do eliminacji z powodu kontuzji kolana. W tej sytuacji tym bardziej możemy liczyć na halową mistrzynię świata Kamilę Lićwinko i skaczącą na tym samym poziomie Justynę Kasprzycką. W elimiacjach Polki nie bez problemów pokonały 1.89, w finale trzeba będzie skoczyć około dziesięć centymetrów wyżej, czyli na poziomie rekordu Polski 1.99, współdzielonego przez obydwie.

15.22 - 4x400 kobiet

Polki mają bardzo młody wyrównany skład i powinny powalczyć o medal. Poza finalistką Hołub w składzie będzie też półfinalistka Justyna Święty i 20-letnia Patrycja Wyciszkiewicz. Być może trener wystawi też Linkiewicz, finalistkę na dystansie płotkarskim.

15.42 - 4x400 mężczyzn

Także mężczyźni powinni liczyć się w rozgrywce o medale. Poza Krzewiną szybko w tym sezonie biegają Rafał Omelko i Łukasz Krawczuk. Największym faworytem do czwartego miejsca jest doświadczony Kacper Kozłowski.

Od 15.56 - skok w dal mężczyzn

Szanse na finał mają 22-letni Tomasz Jaszczuk i 24-letni Adrian Strzałkowski, o ile zakwalifikują się do niego w piątkowe popołudnie.

16.08 - 3000 m z przeszkodami kobiet

Do finału zakwalifikowała się Katarzyna Kowalska. Polska ma jedną z lepszych życiówek w stawce, ale z 2009 roku. Po eliminacjach sugerowała, że może ją poprawić, a to może dać medal.

17.05 - 4x100 m mężczyzn

Ostatnim polskim finałem będzie sztafeta sprinterska. Polacy tradycyjnie ćwiczą zmiany i zgranie powinno być ich głównym atutem, bo indywidualnie w tym sezonie nie biegali za szybko.

Czego nie możesz przegapić w Zurychu? Kiedy włączyć TV? [PORADNIK]

Więcej o:
Komentarze (7)
Lekkoatletyczne ME. Medalowe żniwa Polaków
Zaloguj się
  • grundol1

    Oceniono 11 razy 9

    "Tu nie liczymy na medale, bo jeden będzie rozczarowaniem."
    ?

    "Karolina Tymińska po pięciu dyscyplinach jest piąta"
    ?

  • agnieszka.walorska

    Oceniono 12 razy 8

    Oczy bolą od błędów i literówek...

  • pct3

    Oceniono 5 razy 1

    nie zapomnę nadymki GW na którejś z olimpiad. To miał być "polski dzień", nawet bodaj 2 czy 3 złota nie licząc innych krążków, zresztą zdaje się były do takich prognoz przesłanki. Ale chodzi mi o ton. Nie do zniesienia. Pewność i buta. Liczenie medali nie jako szans, ale jako już zdobytych. Pokarało. Zdaje się że "polski dzień" skończyliśmy z jednym brązem a i to mogło się wymknąć. Tak. GW dawało się czytać gdy była wyłącznie na papierze, o gazetach w internecie się nie śniło, gdy żył Herbert, Miłosz, gdy w empikach sprzedawano jeszcze książki...... Te czasy minęły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX