Lekkoatletyczne ME. Wisielczy humor Tomasza Majewskiego

Tomasz Majewski z wynikiem 20.83 zdobył brązowy medal mistrzostw Europy w Zurychu. - Oczekiwałem srebra, niestety, nie tym razem, może nigdy - mówił na konferencji prasowej po konkursie, ale kilka minut później żartował sobie ze złotym medalistą Davidem Storlem.
Kiedy startują Polacy? [PROGRAM]

Srebro o trzy centymetry wygrał z Polakiem Borja Vivas. - Ja z nim przegrałem może drugi raz w życiu na sto startów. Co zrobić, tak po prostu bywa - mówił wyraźnie rozżalony Polak.

Na konferencji prasowej okazało się, że humor nie zdążył mu się poprawić. - Moja postawa nie była zła, zabrakło jednego dobrego pchnięcia - analizował. - Czemu mam się cieszyć - odpowiedział na pytanie prowadzącego o swoją smutną minę. - Oczekiwałem srebra, niestety, nie tym razem, może nigdy. Co robić, w moim wieku trzeba się cieszyć z brązu, więc się cieszę - zmienił taktykę Majewski i po raz pierwszy się uśmiechnął, choć raczej ironicznie.

Przy kolejnym pytaniu już parsknął śmiechem, bo prowadzący chciał wiedzieć, czy Polak planuje udział w dwóch kolejnych edycjach ME w Amsterdamie i Berlinie. - W Berlinie może tak, a w Amsterdamie... Kiedy to jest? 2018? Nie ma szans! - zaśmiał się Polak, który skończy to tego czasu 38 lat. - Po Rio zaczynam moją szczęśliwą emeryturę - uściślił.

Czego nie możesz przegapić w Zurychu? Kiedy włączyć TV? [PORADNIK] 

Dalej też było zabawnie. - Niestety, nie dają za to medalu - ironizował Majewski na uwagę, że jako jedyny zaliczył sześć udanych prób.

Zadowolony nie był także złoty medalista. Storl już przed zawodami podkreślał, że liczy na przekroczenie po raz pierwszy w karierze 22 metrów i jest to jego główny cel, ważniejszy od złota.

W pełni szczęśliwy wydawał się za to Vivas, który kilkukrotnie obiecywał hiszpańskim dziennikarzom, że odtąd nie będzie się liczył jedynie na krajowym podwórku, ale też na arenie międzynarodowej. Gdy Hiszpan odpowiadał na kolejne pytania Majewski ze Storlem szeptali między sobą i zwijali się ze śmiechu. Żarty zaczęły się ponoć już w trakcie dekoracji medalami. Może więc brązowy medal nie rozczarował Majewskiego tak bardzo jak chciał to wszystkim pokazać.