Lekkoatletyczne ME. Czego nie można przegapić podczas mistrzostw w Zurychu? [PORADNIK]

Kiedy włączyć telewizor, żeby zobaczyć Polaków walczących o medale lekkoatletycznych ME w Zurychu? Jakie wielkie gwiazdy wystartują w Szwajcarii?
Kiedy startują Polacy? [PROGAM ME]

Prawdziwi lekkoatletyczni fanatycy nie opuszczą z lekkoatletycznych transmisji nawet minuty. Są oni jednak w mniejszości. Większość kibiców chce wiedzieć, kiedy włączyć telewizor, by obejrzeć Polaków walczących o medale i największe gwiazdy mistrzostw. To dla nich jest ten przewodnik.

12 sierpnia, wtorek, od 19.34 - finał pchnięcia kulą z Tomaszem Majewskim

Pierwszego dnia mistrzostw rozegrane zostaną tylko dwa finały, ale Polacy mają poważną szansę medalową. Podwójny mistrz olimpijski Tomasz Majewski nie ukrywa, że David Storl może być poza zasięgiem. Niemiec w tym sezonie pchnął na 21.97, a Polak jedynie 21.04, ale taki wynik powinien dać w Zurychu medal. - Tomek nie jest już młodzieńcem, zdrowie też nieco nadwątlone, więc muszę go prowadzić spokojnie - mówi trenujący Majewskiego Henryk Olszewski.

13 sierpnia, środa, od 20.35 - finał rzutu dyskiem z Piotrem Małachowskim

Także Małachowski za głównego rywala uważa Niemca, mistrza świata i igrzysk Roberta Hartinga. Obaj rywalizują od lat, po raz ostatni na dużej imprezie Małachowski był górą cztery lata temu, podczas ME w Barcelonie. - Wynik 67 m sprawi, że będę bardzo zadowolony - twierdzi Polak, dla którego obok mistrzostw Europy liczy się w tym sezonie także triumf w klasyfikacji generalnej Diamentowej Ligi.

13 sierpnia, środa, 21.50 - finał 100 m mężczyzn

W Europie poziom sprintu jest niższy niż w USA i krajach z Karaibów, ale finał setki to zawsze wydarzenie. Faworytem jest Jimmy Vicaut (9.95 w tym sezonie), ale groźni będą też jego rodak Christophe Lemaitre, Brytyjczycy James Dasaolu i 36-letni Dwain Chambers oraz Niemcy Julian Reus i Lucas Jakubczyk.

15 sierpnia, piątek, od 9 - finał chodu na 50 km

Grzegorz Sudoł dorobek ma sporo uboższy od Roberta Korzeniowskiego, ale na koniec kariery chce go znacznie poprawić. - Zostały mi trzy starty, ostatnie mistrzostwa Europy, potem świata i igrzyska olimpijskie - mówi 34-letni chodziarz. - Poświęciłem wszystko przygotowaniom, nie chcę mieć sobie nic do zarzucenia po igrzyskach w Rio - dodaje srebrny medalista z Barcelony z 2010 roku. Poza nim wystąpią Łukasz Nowak i Rafał Augustyn.

15 sierpnia, piątek od 19.46 - finał skoku wzwyż mężczyzn

W tej męskiej konkurencji są chyba największe szanse na rekord Europy, a kto wie, czy nie świata. Ukrainiec Bohdan Bondarenko skoczył w rym roku 2.42, wyrównując rekord Europy Szweda Patrika Sjoberga. Niewiele słabsi są Rosjanin Iwan Uchow (2.41) i rodak Bondarenki Andrij Procenko (2.40). Rekord świata Javiera Sotomayora to 2.45.

15 sierpnia, piątek, 19.55 - finał 800 m

- Jadę po złoto - deklaruje z zaskakującą pewnością Adam Kszczot. - Jestem w życiowej formie - wtóruje mu Marcin Lewandowski. Miejsce na najwyższym stopniu podium jest tylko jedno, a apetyt na nie ma także najszybszy w tym roku w Europie Francuz Pierre-Ambroise Bosee.

15 sierpnia, piątek, od 20.40 - finał rzutu młotem

Anita Włodarczyk i Niemka Betty Heidler to dwie wielkie faworytki konkursu rzutu młotem. Obie są w tym sezonie mocne (odpowiednio 78.17 i 78.00 m).

W zeszłorocznych mistrzostwach świata Włodarczyk rzutem na 78.46 m ustanowiła rekord Polski, ale uległa Rosjance Tatjanie Łysenko. Czy teraz zaatakuje należący do Heidler rekord świata (79.42 m)?

16 sierpnia, sobota, od 15 - finał rzutu młotem

Paweł Fajdek wystrzelił w zeszłym sezonie i w świetnym stylu zdobył tytuł mistrza świata. W tym sezonie też był w formie, ale ostatnio, przez problemy zdrowotne, młot nie latał tak daleko.

W tym roku na listach światowych prowadzi Węgier Krisztian Pars i to między nim i Polakiem powinna się rozegrać walka o złoto. Drugi z Polaków, Szymon Ziółkowski, ma już 38 lat, ale dwa lata temu w Helsinkach wywalczył brąz.

16 sierpnia, sobota, od 15.03 - finał skoku o tyczce mężczyzn

Wszyscy zastanawiają się, czy Renaud Lavillenie może powalczyć o rekord świata. Jeżeli tak, to chyba jeszcze nie w tym sezonie, bo Francuz skoczył na razie 5.92, czyli 22 cm niżej.

Konkurs będzie ciekawy także dla polskich kibiców. Drugi na listach europejskich jest Piotr Lisek (5.80), a trzeci Paweł Wojciechowski (5.75).

17 sierpnia, niedziela, od 9 - maraton mężczyzn

Po raz pierwszy w historii Polska może mieć dwa medale w maratonie. Indywidualnie wśród faworytów jest Henryk Szost, dziewiąty zawodnik mistrzostw w Londynie. Wraz z kolegami mogą powalczyć też w klasyfikacji drużynowej, w której liczy się czasy trzech najszybszych zawodników z danego kraju. Poza Szostem pobiegną: Błażej Brzeziński, Marcin Chabowski i urodzony w Etiopii Yared Shegumo.

17 sierpnia, niedziela, od 15.16 - skok wzwyż kobiet

Ze skaczących w Zurychu Europejek dwa metry w tym sezonie pokonały jedynie Chorwatka Blanka Vlasić i Rosjanka Maria Kuczina. Wyniki do 3 centymetrów słabsze ma sześć zawodniczek, w tym Polki Justyna Kasprzycka i Kamila Lićwinko.

Ta druga skoczyła dwa metry, zostając halową mistrzynią świata. Pokonanie tej wysokości w Zurychu również może dać medal.

17 sierpnia, niedziela, od 15.22 - finały sztafet

Sztafety 4 x 400 m w ostatnich latach nie przywoziły tylu medali co na początku XXI wieku, ale w tym sezonie zarówno mężczyźni, jak i kobiety biegali na wysokim poziomie. Dość powiedzieć, że w indywidualnych biegach wystartuje aż sześcioro. Czy zachowają wystarczająco dużo sił, by przywieźć dwa medale w sztafetach?

17 sierpnia, niedziela, 16.30 - Mo Farah z drugim złotem?

Pod nieobecność Usaina Bolta największą gwiazdą mistrzostw jest Mo Farah. Brytyjczyk pochodzący z Somalii wygrywa biegi na 5000 i 10 000 metrów nawet z Kenijczykami i Etiopczykami. Pobił ich na igrzyskach w Londynie i MŚ w Moskwie, trudno uwierzyć, by zatrzymał go którykolwiek z Europejczyków.

Transmisje z Zurychu od wtorku do niedzieli w Eurosporcie, relacje na żywo w Sport.pl.

61 Polaków jedzie na ME do Zurychu - poznaj ich [ZDJĘCIA]


Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live