Lekkoatletyka. Chińczycy niechcący stworzyli najdziwniejszą bieżnię świata

W chińskiej miejscowości Tonghe County powstała bieżnia z wirażami pod kątem prostym. Wszystko przez niespodziewaną wizytę przedstawicieli Partii Komunistycznej.
Wszyscy wiemy, że wszystkie lekkoatletyczne bieżnie mają zaokrąglone zakręty, które nie spowalniają biegu sprinterów. Ale jest jedna, która... cóż, jest inna. Na dużym stadionie (10 tys. m kw.) w chińskiej miejscowości Tonghe County powstała bieżnia z wirażami pod kątem prostym. Zawodnicy muszą przed każdym zakrętem wyhamowywać.

Absurd, którego nie powstydziłby się Monty Python, spowodowany był niespodziewaną wizytą przedstawicieli Partii Komunistycznej. Chcieli zobaczyć, jak wygląda nowy stadion i linie na bieżni trzeba było malować na szybko. Zdaniem zarządców stadionu linie pod kątem prostym malowało się dużo szybciej i dlatego podjęli taką decyzję. Plany były rzecz jasna inne.

Cała sprawa wyszła na jaw dzięki reportażowi jednej z chińskich telewizji. W programie "Newsnight" można było zobaczyć, jak niecodzienna bieżnia sprawdza się w praktyce.



- Wiraże pod kątem prostym spowalniają biegaczy i uniemożliwiają im osiąganie dobrych rezultatów. Mogą też skutkować kontuzjami - ocenił fachowym okiem bieżnię Li Yuxue, szef lokalnego związku lekkoatletycznego.