Kto może zagrozić Korzeniowskiemu w drodze po złoto

W środę od godz. 7.50 startuje Robert Korzeniowski - wygląda na to, że już nasza ostatnia nadzieja na zdobycie medalu, bo Kamila Skolimowska z wynikiem 66,38 zajęła ósme miejsce w eliminacjach.
I choć Skolimowska awansowała do finału, wcale nie wyglądała na zawodniczkę w życiowej formie.

Przez tydzień Korzeniowski przygotowywał się w małej miejscowości 200 km od Paryża, gdzie jego menedżer wynajął samotny dom niedaleko Le Mans, w którym mieszkał z trenerem Kisielem i Romanem Magdziarczykiem. Źródła zbliżone do Korzeniowskiego mówią, że treningi odbywały się zgodnie z planem.

Korzeniowski przyjechał do Paryża w poniedziałek i wprowadził się do wioski, przy okazji wyprowadzając z pokoju Pawła Kowalskiego, wiceszefa PZLA, bo w jego pokoju było ciszej w nocy. Wczoraj Korzeniowski przeprowadził lekki rozruch.

- Mam zamiar nie angażować się w żadne ucieczki, iść swoim tempem. Mam rozpisany każdy kilometr trasy i po półmetku zweryfikuję plany, biorąc pod uwagę pogodę, własne siły i sytuację na trasie. Najgroźniejszym przeciwnikiem będzie Rosjanin Aleksiej Wojewodin, wicemistrz Europy. Jeśli będzie miał taką formę jak rok temu, zapowiada się bardzo ciężka walka. Jak zawsze nigdy nie wiadomo, na co stać nieobliczalnego Eigarsa Fadiejewsa - powiedział Korzeniowski.

Wojewodin na mistrzostwach Europy w Monachium przyszedł na stadion zaledwie 3 minuty 37 sekund później niż Polak, wygrał w maju tamtego roku jedną "pięćdziesiątkę", a w październiku drugą, i to ze znakomitymi czasami. Fadiejews jest zaś wicemistrzem olimpijskim i czwartym zawodnikiem mistrzostw świata w Edmonton. Fama o jego nieobliczalności wzięła się po części z mistrzostw świata w Edmonton, kiedy prowadził przez 30 kilometrów, a na ostatnich 120 metrach stracił brązowy medal.

Korzeniowski dwukrotnie był dyskwalifikowany w mistrzostwach świata - w 1993 w Stuttgarcie i 1999 w Sewilli oraz raz w igrzyskach olimpijskich 1992 roku w Barcelonie.

1500 m, godz. 21

Trzykrotny mistrz świata i rekordzista świata Marokańczyk Hicham el Guerrouj zmierza po czwarty tytuł. Przeszedł przez półfinał bez zadyszki, ledwo się pocąc. Dwóch 24-latków ze Strasburga Mehdi Baala i Fouad Chouki z wielkimi szansami na medal doprowadzą zapewne stadion do wrzenia. Jest jeszcze Paul Korir z Kenii, który spokojnie zakończył półfinał na drugim miejscu, czając się do skoku w finale.

100 m ppł., 19.25

Amerykanka Gail Devers czy Jamajka Brigitte Foster? Gdy patrzy się na te dwie zawodniczki, widać, że należą do innego lekkoatletycznego świata. Mimo że najlepszy czas w tym roku należy do Foster, to równiej na tym najwyższym poziomie biega 37-letnia Devers, jedna z najbardziej utytułowanych sprinterek w historii. Foster dotąd medali nie zdobywała.

Transmisja w Eurosporcie od 18