Lekkoatletyka. Asafa Powell i Sherone Simpson wrócili na bieżnię

Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu w Lozannie (CAS) skrócił 18-miesięczne zawieszenie Jamajskich sprinterów Asafy Powella i Sherone Simpson. Oboje wystartowali we wtorek na mityngu w Lucernie, ale osiągnęli słabe rezultaty.
Powell, były rekordzista świata na 100 metrów i trzykrotna medalistka olimpijska Simpson zostali przylapani w 2013 roku po wykryciu zakazanego stymulantu w pobranych od nich próbkach. W kwietniu tego roku jamajska federacja zawiesiła sprinterów na 18 miesięcy, przy czym kara miała być liczona od 21 czerwca 2013 roku. W poniedziałek CAS uwzględnił odwołanie sportowców i skrócił im karę do sześciu miesięcy. Wcześniej w czerwcu CAS warunkowo pozwolił obojgu startować do czasu rozpatrzenia ich apelacji.

- Nigdy nie czułem, że nie powinienem zostać ukarany - skomentował rozstrzygnięcie Powell. - Jakkolwiek zawsze czułem, że kara 18 miesięcy była niewspółmierna w przypadku pierwszego pozytywnego wyniku testów - dodał. Simpson stwierdziła, że nie brała niedozwolonych substancji świadomie i według niej CAS to potwierdził. Jamajczycy chcieli skrócenia zawieszenia do trzech miesięcy, przekonując, że stymulant był obecny w zanieczyszczonym suplemencie o nazwie "Epiphany D1" który przyjmowali. Treść uzasadnienia rozstrzygnięcia CAS ma podać w ciągu kilku tygodni.

Banici znów na bieżni

Skrócenie zawieszenia oznaczało, że kara już wygasła i zawodnicy mogli wrócić na bieżnię. Jamajczycy skorzystali z tej możliwości od razu, startując we wtorek na mityngu Spitzen Leichtathletik w Lucernie. Powell z czasem 10,30 zajął trzecie miejsce w swoim biegu i ostatecznie został sklasyfikowany na miejscach cztery-sześć. Simpson była siódma w swojej serii i w sumie uzyskała ósmy rezultat.

Jamajka walczy z dopingiem, ale nieudolnie?

Kosztem postępowania CAS obarczył Jamajską Komisję Antydopingową (JADCO). - To niemal historyczne wydarzenie, że JADCO będzie zobowiązana do zapłaty i jest to znak od CAS, że popełnione błędy były nie do zaakceptowania - stwierdził Paul Greene, adwokat sprinterów.

Wcześniej CAS oczyścił z zarzutów inną jamajską sprinterkę, Veronicę Campbell-Brown. Jej dwuletnie zawieszenie zostało anulowane z powodu - jak napisano - "żałosnych" błędów w procedurach pobierania próbek moczu.

32-letnia Jamajka także pobiegła w Lucernie. Zajęła szóste miejsce na 200 metrów z czasem 23,13.