Władysław Kozakiewicz. Poznajcie Człowieka z blizną

- Ludzie wyobrażają sobie, że funkcjonowałem inaczej niż wszyscy. Sport dawał mi tylko oderwanie od zwykłego życia. Ono biegło obok i mnie doganiało - mówi Władysław Kozakiewicz. Bohater narodowy uznany później za zdrajcę opowiada swoją historię w biografii ?Nie mówcie mi, jak mam żyć?. Spotkanie z nim i współautorem książki Michałem Polem 25 października.
Hardemu chłopakowi, który z czasem przeistoczył się w wielkiego mistrza, ścigać się z szarą rzeczywistością nie było łatwo. Może dlatego, że zawsze taszczył ze sobą tyczki. - Długie na pięć metrów, nieporęczne. Wyglądałem z nimi tak pociesznie jak bohaterowie etiudy Romana Polańskiego "Dwaj ludzie z szafą" - opowiada Kozakiewicz.

Tyczki wynosiły go wysoko, pozwalały nabrać pewności siebie i na wielu spojrzeć z góry, ale też powodowały bolesne upadki. Również dosłowne, bo pod mistrzem olimpijskim z Moskwy złamało się ich aż 27.

Kozakiewicz uważa, że już za to jego nazwisko powinno trafić go Księgi rekordów Guinnessa. Ale o miejsce w niej prosić się nie musi. Teraz ma swoją księgę. Na jej stronach przeczytacie m.in.:

- za co Litwini całowali po rękach Władysława Komara

- czym były "kontuzje paszportowe"

- jak Siergiej Bubka został milionerem

- co Kozakiewicz i Ślusarski zrobili, gdy trener kadry zażądał, by płacili mu za zgodę na starty w zagranicznych mityngach

- jak w Związku Radzieckim z sześciu tyczek zrobiono 12

"Nie mówcie mi, jak mam żyć" to zbiór anegdot przedstawiających migawki z życia dawnych gwiazd sportu. Ale to również przejmująca i skłaniająca do refleksji opowieść o życiu.

To historia małego chłopca, który prosząc ojca o trąbkę, dostał akordeon. Jemu i jego kolegom nie umiał przygrywać do alkoholowych biesiad. A później już nigdy nie chciał tańczyć, tak jak próbowano mu grać.

- Kiedyś w filmie "Człowiek z blizną" Al Pacino wypowiedział kwestię, która zapadła mi w pamięć: "Nikt nie będzie mi mówił, jak mam żyć!" - mówi Kozakiewicz. Przekonajcie się, jak bardzo jest wierny tym słowom.

Premiera książki Władysława Kozakiewicza i Michała Pola 24 października. Dzień później spotkanie z autorami w Champions Sports Bar & Restaurant, w warszawskim hotelu Marriott. Adres: Al. Jerozolimskie 65/79. Godzina 18.00.