Główna rywalka Włodarczyk odpadła w kwalifikacjach

Niemka Betty Heidler nie zdołała awansować do finału konkursu rzutu młotem na Lekkoatletycznych Mistrzostwach Świata w Moskwie. Rekordzistka świata, która na igrzyskach w Londynie zdobyła brązowy medal, była główną rywalki Polki Anity Włodarczyk w walce o złoty medal.
Heidler rzuciła w kwalifikacjach jedynie 68,83 metra, co dało jej dziewiąte miejsce w grupie A. By automatycznie awansować do finału, trzeba było osiągnąć odległość co najmniej 73 metry. Jeśli tej odległości nie uzyska co najmniej 12 zawodniczek, to awans wywalczy 12 najlepszych młociarek z obu grup.

Tymczasem już na samym początku rywalizacji w grupie B cztery zawodniczki rzuciły więcej, niż wynosi wynik Niemki, która pożegnała się już z marzeniami o finale. A to oznacza, że Polce odpadła główna kandydatka do walki o medal oraz rekordzistka świata (79,42 m w 2011 roku).

Wciąż aktualna wicemistrzyni świata przyznała po kwalifikacjach, że jest bardzo zawiedziona swoją dzisiejszą dyspozycją: - Nic w moim ciele nie chciało dzisiaj współpracować, nie było odpowiednio rozgrzane i nie udało mi się dobrze rzucać - przyznała w rozmowie z Eurosportem.

Po odpadnięciu Niemki główną rywalką Włodarczyk będzie Rosjanka Tatiana Łysenko, która w kwalifikacjach zaliczyła tylko jeden rzut (74,60) dający jej awans do finału. Udział w nim zapewniła już sobie także Polka, która rzuciła 76,18 metra (najdalej w kwalifikacjach).

Tak serwis Z Czuba relacjonował piąty dzień Lekkoatletycznych MŚ