Lekkoatletyczne MŚ. Dlaczego TVP transmitowała na żywo nie wszystkie rzuty Fajdka?

:
-
Po konkursie rzutu młotem, w którym Paweł Fajdek wywalczył złoty medal mistrzostw świata, nasi czytelnicy wyrazili swoje oburzenie transmisją w Telewizji Polskiej. Chodziło o to, że nie wszystkie rzuty były pokazane w czasie rzeczywistym, bo w wykupionej przez TVP transmisji międzynarodowej realizatorzy skupiali się głównie na konkurencjach biegowych. - Nie otrzymaliśmy od organizatorów propozycji transmisji unilateralnej, a na posłanie do Moskwy własnego wozu transmisyjnego nie mogliśmy sobie pozwolić - tłumaczy w rozmowie ze Sport.pl rzecznik stacji.
Po złotym medalu Fajdka w komentarzach pod naszymi tekstami rozgorzała dyskusja dlaczego w transmisji TVP złoty konkurs rzutu młotem został potraktowany po macoszemu. Czytelnicy zastanawiali się, czemu stacja nie wykupiła transmisji unilateralnej, czyli z wybranej konkurencji, tak by Polacy mogli śledzić zmagania swojego zawodnika, a inne konkurencje z odtworzenia. Nie na odwrót.

"Przecież niejednokrotnie już tak bywało choćby podczas igrzysk olimpijskich, MŚ i ME, kiedy to konkursy z udziałem naszych faworytów (tyczkarki Pyrek i Rogowska, Majewski, Małachowski czy Ziółkowski) były pokazywane na żywo, gdyż TVP wykupiła te transmisje. Być może nie spodziewano się medalu w rzucie młotem mężczyzn i dlatego nie było transmisji unilateralnej, której wykup sporo przecież kosztuje, ale może będą podczas konkursów dyskoboli i kulomiotów, oraz ewentualnie Anity Włodarczyk" - pisał czytelnik spectator_zm.

Zadzwoniliśmy w tej sprawie do TVP, która wyjaśnia, że o transmisji unilateralnej nie było mowy. "Właściciel praw nie zaproponował nam takiej opcji. Możliwe było wykupienie jedynie sygnału międzynarodowego" - brzmi oficjalny, przesłany Sport.pl komunikat Centrum Informacji TVP. Rzecznik stacji Jacek Rakowiecki dodaje, że to, jak będą pokazywane konkurencje z Piotrem Małachowskim czy Anitą Włodarczyk, również będzie zależeć od realizatora ogólnej transmisji międzynarodowej.

W komentarzach czytelników pojawiła się jednak informacja, że włoska stacja Rai Sport w przeciwieństwie do transmisji TVP czy Eurosportu (w obu stacjach przekaz był ten sam) pokazała na żywo cały konkurs rzutu młotem, bo o medal walczył Włoch Nicola Vizzoni. - Niewykluczone, że tak było, bo stacja mogła wysłać do Moskwy swój własny wóz transmisyjny. TVP nie mogła pozwolić sobie na takie koszty, bo byłyby one naprawdę ogromne. Rosja pod tym względem jest bardzo droga - tłumaczy rzecznik.

Podczas poniedziałkowego konkursu 24-letni Fajdek już w pierwszej próbie znokautował rywali rzutem na 81,97 m. Polak został najmłodszym zwycięzcą tej konkurencji w historii MŚ. Przebił Szymona Ziółkowskiego, który tym razem był dziewiąty.