Sportowy weekend: Piorunujący Bolt, pechowy Dominguez, imponujący nokaut

W momencie kiedy Usain Bolt pierwszy przekraczał linię mety w finale 100 m na MŚ w Moskwie, niebo nad stadionem rozświetliła błyskawica. Emocji nie brakowało też na piłkarskich boiskach i bokserskich ringach. Zapraszamy na podsumowanie sportowego weekendu.
"Sportowy weekend" to tytuł cyklu w Sport.pl. Co tydzień w niedzielę wieczorem podsumowujemy weekend w światowym sporcie, pisząc o tematach niekoniecznie lądujących na czołówkach portali. Wybieramy: wydarzenie, bohatera, antybohatera, liczbę, wideo, zdjęcie, cytat i tweet weekendu.

Wydarzenie weekendu - MŚ w lekkoatletyce

Mistrzostwa rozpoczęły się w sobotę 10 sierpnia i potrwają do niedzieli 18 sierpnia. Jak pisze z Moskwy Radosław Leniarski, korespondent Sport.pl, Rosja udaje, że jest gotowa do organizacji wielkich imprez. Na lotnisku tuż przed mistrzostwami panował chaos, czołowi sportowcy świata czekali nawet kilkadziesiąt minut, aż ktoś po nich przyjedzie i zawiezie ich do hotelu. Na trybunach niby pełno, ale aż 240 tys. biletów organizatorzy rozdali mieszkańcom Moskwy za darmo.

Narzekać można jeszcze trochę, ale to przecież mistrzostwa świata! Weekend z finałem 100 metrów przypomniał wszystkim, dlaczego tak lubimy śledzić wielkie imprezy lekkoatletyczne, a mistrzostwa, na szczęście, trwają jeszcze tydzień.

Bohater weekendu - Usain Bolt

Jamajczyk wygrał bieg na 100 metrów na mistrzostwach świata w Moskwie. Dwa lata temu na MŚ w Daegu Bolt nie wytrzymał presji i w finale zaliczył falstart. Tym razem ruszył spokojnie, w połowie dystansu dopadł Justina Gatlina i na metę wbiegł po 9,77 s. Szans na rekord świata nie było, bo w Moskwie mocno padało. Za 10 dni Bolt skończy 27 lat. Na swoim koncie ma już sześć złotych medali olimpijskich, sześć tytułów mistrza świata i rekordy świata na 100 m (9,58 s) i 200 m (19,19 s).



Ciekawostka: 9,77 s to zaledwie ósmy wynik Bolta. Tylko trzech ludzi biegało szybciej - Gay, Blake i Powell

Antybohater weekendu - Alvaro Dominguez

Pierwsza kolejka Bundesligi. Bayern prowadzi na Allianz Arenie z Borussią Moenchengladbach 2:1. Jest 67. minuta, gdy obrońca gości Alvaro Dominguez zagrywa piłkę ręką we własnym polu karnym. Do jedenastki podchodzi Mueller, ale jego strzał, do boku, paruje bramkarz. Piłka nadal jest jednak w grze. Po trzech sekundach arbiter wskazuje na wapno ponownie, bo Dominguez, tym razem blokując ręką dośrodkowanie, postanowił dać Bawarczykom jeszcze jedną szansę. Do drugiego w ciągu minuty rzutu karnego podchodzi David Alaba, który pewnym strzałem ustala wynik meczu.



Tweet i zdjęcie weekendu

Pierwsza błyskawica nad Łużnikami oślepiła ludzi niecałe dwie godziny przed wyjściem Bolta na finał 100 metrów. Burza zbierała się i uderzyła deszczem i gromami z pełną siłą, gdy sprinterzy pojawili się na starcie. Gdy Bolt (po angielsku "piorun") mijał linię mety, kolejna błyskawica przeszyła niebo.



"Bolt! 9,78 z Gatlinem za lewym ramieniem przez całą drogę. Grzmot błyskawicy, kiedy przekracza linię'' - to tweet IAAF.org (konto Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych). Chwilę później zmieniono wynik Bolta z 9,78 na 9,77

Zdjęcie Bolta, w tle piorun:



źródło: instagram.com/p/c4grngkJLe/

Cytat weekendu

- Przypomniała mi się książka "Próba błękitnego wazonu" (Peter B. Kyne), która mówi, jak pokonywać przeciwności. Pomyślałem, że się nie poddam tak łatwo - mówił Marcin Lewandowski.

Niewiele brakowało, a nasz 800-metrowiec nie dotarłby do Moskwy na lekkoatletyczne mistrzostwa świata. Lewandowski skończył wysokogórski obóz w St Moritz w Szwajcarii, pojechał na lotnisko w Zurychu, aby odlecieć do Moskwy. Tam jednak okazało się, że ma zniszczony paszport - tak przynajmniej uznali szwajcarscy pogranicznicy. Na nic były wyjaśnienia, że Rosjanie, którzy wydali Lewandowskiemu wizę, nie mieli żadnych uwag do paszportu. "Pan z tym dokumentem ze Szwajcarii nie wyjedzie" - usłyszał biegacz, którego nie wpuszczono do samolotu. Chodziło o naderwaną kartkę przy grzbiecie, często spotykaną wadę w polskich paszportach - mój paszport jest również w ten sposób uszkodzony. Wynajął pokój w Zurychu i następnego dnia rano, czyli w piątek, wyruszył do Berna, do polskiej ambasady. Tam po rozmowie z konsulem od ręki otrzymał paszport zastępczy, a później konsul pomógł przekonać Rosjan do wydania od ręki nowej wizy. W Moskwie znalazł się w środku nocy, a przed południem biegł kwalifikacje. Udało się. Polak awansował do półfinału, a w niedzielę do finału, który odbędzie się we wtorek.



O czym jest książka, która zainspirowała Lewandowskiego? W skrócie o weteranie wojennym pozbawionym ręki i nogi, ale pełnym energii i chęci do pracy. Kiedy znajduje zatrudnienie, od razu zostają mu przydzielone najgorsze zadania.

Liczby weekendu. 1 i 20

Manchester United bez większego wysiłku pokonał sensacyjnego triumfatora Pucharu Anglii - Wigan Athletic - i po raz 20. w swojej historii zdobył Tarczę Wspólnoty. To 1. trofeum w Manchesterze Davida Moyesa, który niedawno zastąpił na stanowisku trenera Alexa Fergusona.

Wideo weekendu

W piątek w pojedynku wagi superciężkiej Amerykanin Deontay Wilder w imponującym stylu znokautował Białorusina Siarheia Liachowicza. Były mistrz świata federacji WBO padł na deski już w pierwszej rundzie. Wilder - brązowy medalista z Pekinu - wszystkie ze swoich wcześniejszych 28 walk kończył przed czasem (17 w pierwszej rundzie). Jego kolejnym rywalem będzie Chris Arreola lub Seth Mitchell.



Masz uwagi do tekstu? Napisz do autorów: dominik.szczepanski@agora.pl, tomasz.gosz@agora.pl

Więcej o: