Moskwa 2013. Faworytka skoku w dal: Nie widziałam rodziców od 15 lat

- Moim marzeniem jest, by rodzice zobaczyli mnie w telewizji, jak stoję na podium - mówi Sosthene Moguenara, pochodząca z Czadu, a startująca w barwach Niemiec. 23-latka jest jedną z najpoważniejszych faworytek do złota w skoku w dal na mistrzostwach świata w Moskwie.
Moguenara urodziła się w Czadzie. Do Niemiec pojechała na wakacje w wieku dziewięciu lat, do ciotki mieszkającej w Essen. - W tym czasie w Czadzie wybuchła wojna - wspomina zawodniczka. Ponieważ sytuacja w kraju wciąż była niestabilna, ciotka adoptowała ją.

- Mam kontakt z moim ojcem, ale on nie chce, żebym go odwiedziła, bo to zbyt niebezpieczne - mówi Moguenara. Nie udało się też zorganizować wizyty rodziców w Niemczech. - Moim marzeniem jest, by rodzice zobaczyli mnie w telewizji, jak stoję na podium. Nie wiedzą nawet, jak teraz wyglądam - dodaje.

Jej marzenie wydaje się całkiem realne. Moguenara jest nie tylko mistrzynią Niemiec, ale także wiceliderką list światowych. W tym roku w Weinheim ustanowiła rekord życiowy wynikiem 7,04 metra. Dalej (7,25) skoczyła jedynie Amerykanka Brittney Reese.

W Czadzie rządy sprawuje prezydent Idrissa Deby, który w 1990 roku przeprowadził zamach stanu. Sytuacja polityczna pozostaje jednak niestabilna, kraj jest nieustannie areną zamieszek oraz powtarzających się prób zamachu stanu.

Finał skoku w dal kobiet w niedzielę 11 sierpnia od 17.00.



Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone