Lekkoatletyczne MŚ. Pistorius pomógł w awansie, ale w finale nie wystąpi

W czwartek w eliminacjach do finału 4x400 m mężczyzn sztafeta RPA czasem 2:59.21 ustanowiła rekord kraju i zdobyła awans. Na pierwszej zmianie pobiegł niepełnosprawny Oscar Pistorius, który do biegania używa protez, w finale jednak nie wystąpi. - Decyzja została podjęta na podstawie posiadanej przez nas wiedzy - powiedziała po piątkowym spotkaniu z atletami Magda Botha, menadżer sportowców.
To między innymi dzięki świetnej postawie Pistoriusa(45,3 s.) na pierwszej zmianie sztafeta 4x400 z Republiki Południowej Afryki z trzecim czasem awansowała do finału. Po historycznym sukcesie niepełnosprawny biegacz nie krył zadowolenia.

- Oto moje osiągnięcia na mistrzostwach w Daegu: półfinał na 400 metrów i krajowy rekord w sztafecie. Bóg mi błogosławi - napisał na twitterze sportowiec mogący się pochwalić drugim wynikiem w kraju w tym roku na dystansie 400 metrów.

W piątek menadżer sztafety poinformowała dziennikarzy, że Pistorius w wieczornym finale nie wystąpi. Zamiast niego pobiegnie L.J. van Zyl, brązowy medalista tegorocznych MŚ w biegu na 400 metrów przez płotki. - Decyzja została podjęta na podstawie posiadanej przez nas wiedzy, po spotkaniu ze składem - powiedziała Magda Botha.

- Jestem bardzo zdołowany- skomentował wewnętrzną decyzję sztabu reprezentacji Pistorius. - To był wybór zarządu. Życzę kolegom z drużyny jak najlepszego wyniku wieczorem, wszyscy są wspaniałymi sprinterami - dodał.

Oscar Pistorius jest pierwszym paraolimpijskim biegaczem, któremu IAAF pozwoliło na start w Mistrzostwach Świata z pełnosprawnymi sportowcami. Reprezentant RPA w biegu indywidualnym zdołał awansować do półfinału na 400 metrów. Finał okazał się nieosiągalny. Pistorius do mety dobiegł ostatni z czasem 46,19 s.