HMŚ 2014. Najwyższe oceny Sopotu. Władze światowej lekkoatletyki pod wrażeniem mistrzostw w Ergo Arenie

Władze światowej lekkoatletyki przyznały miastu Sopot najwyższe oceny za organizację halowych mistrzostw świata. Pochwalono też arenę zmagań sportowców, czyli Ergo Arenę, oraz wspaniałą publiczność. - To były wyjątkowe mistrzostwa w wyjątkowym mieście - powiedział podczas konferencji podsumowującej HMŚ Nick Davis, szef komunikacji IAAF, Międzynarodowej Federacji Lekkoatletyki.
- Na bieżni w Ergo Arenie padło 13 najlepszych wyników świata, jeden rekord świata i - co bardzo istotne dla rozwoju i promocji lekkoatletyki w poszczególnych krajach - 51 rekordów krajowych oraz 6 rekordów stref - mówił Nick Davis, który podziękował miastu Sopot, organizatorom, sportowcom i wolontariuszom, których zaangażowanie zrobiło na wszystkich ogromne wrażenie.

- Polacy mają doskonałych lekkoatletów w różnych dyscyplinach - biegach, skokach oraz konkurencjach technicznych, jak pchnięcie kulą czy rzuty - dodał przedstawiciel IAAF.

Sukces polskiej reprezentacji

W klasyfikacji punktowej, uwzględniającej awanse poszczególnych zawodników do finałów, polska reprezentacja zajęła drugie miejsce po reprezentacji Stanów Zjednoczonych!

- Jestem dumny z wyniku polskiej reprezentacji. Jesteśmy w ścisłej światowej czołówce, nawet jeśli nie mamy miejsc - przyznał Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

W opinii wielu sportowców bieżnia na Ergo Arenie była bardzo szybka, a dodatkowym atutem był wspaniały doping licznie zgromadzonej publiczności. To wpłynęło na bardzo dobre rezultaty.

- Wynik polskiej sztafety męskiej, czwartej na mecie w Sopocie, dałby jej w Stambule srebrny medal - zaznaczył prezydent Karnowski. I dodał, że bardzo cieszy go ustanowiony w Sopocie rekord świata. - Osiągnięty sukces to ogromne zaangażowanie i praca wielu osób. Nigdy nie było tak trudnego, ale jednocześnie tak satysfakcjonującego wydarzenia. Teraz trudno nam wyobrazić sobie, co może być większym wyzwaniem organizacyjnym.

Miliony widzów

Jednak o sukcesie wydarzenia decydują nie tylko zadowoleni sportowcy i kibice, ale także - a może przede wszystkim - miliony ludzi, którzy w internecie czy w telewizji śledzili zmagania lekkoatletów. Oficjalna strona internetowa IAAF zanotowała rekordową oglądalność, dwa razy większą niż podczas mistrzostw świata w Stambule - 650 tys. unikalnych użytkowników. Na wysokim poziomie stała również oprawa telewizyjna.

- Wartość medialna tylko w polskich mediach, bez transmisji zagranicznych, to 32 mln zł - zaznaczył Kamil Kukułka, dyrektor komitetu organizacyjnego mistrzostw.

Garść statystyk

Są także inne, pozasportowe rekordy. Przychód ze sprzedaży biletów był trzykrotnie wyższy, niż pierwotnie planowano. Frekwencja na trybunach, na których zasiadło łącznie 22 tys. osób, wyniosła 95 proc. Przy organizacji pracowały 103 osoby, 1000 wolontariuszy, zaangażowanych było 78 firm.

Sopot jak Monte Carlo

Bardzo pozytywne opinie zyskały nie tylko same zawody i hala, ale także nadmorski kurort.

- Sopot jest miastem zupełnie wyjątkowym, a wiem, co mówię, bo sam mieszkam w Monte Carlo - powiedział Davis.

Karnowski: - Przekonaliśmy się, że mieszkańcy chcą oglądać lekkoatletykę. Dlatego będziemy wspólnie z SKLA aplikować o organizację w 2016 roku lekkoatletycznych mistrzostw polski na stadionie. Myślimy także o zawodach międzynarodowych, jak m.in. sztafety czy przełaje. Dzięki takim wydarzeniom jak mistrzostwa trafiamy z promocją do mediów zagranicznych. I tak chcemy się promować - poprzez sport i kulturę na najwyższym poziomie.