Sopot 2014. Lićwinko i Kuczina ze złotymi medalami

:
-
Kamila Lićwinko i Rosjanka Maria Kuczina zdobyły w Sopocie złote medale 15. halowych lekkoatletycznych mistrzostw świata. Obie pokonały w skoku wzwyż poprzeczkę na wysokości dwóch metrów. Dla Polki to największy sukces w karierze.


Brązowy medal z takim samym rezultatem wywalczyła Hiszpanka Ruth Beitia, a czwarte miejsce zajęła Justyna Kasprzycka - 1,97.

Konkurs był bardzo zacięty. Do wysokości 1,94 obie Polki były bezbłędne. Na 1,97 Kasprzycka skoczyła w pierwszej próbie i pobiła swój rekord życiowy w hali. Objęła prowadzenie razem z Beitą. Gdy w drugiej próbie poprawiały się Lićwinko i Kuczina, a pozostał zawodniczki odpadły, wiadomo było, że co najmniej jedna z Polek będzie mieć medal.

Na wysokości dwóch metrów wszystko się odwróciło. Teraz to prowadząca na tegorocznych listach światowych z wynikiem 2,01 Kuczina skoczyła w pierwszej próbie i wyszła na prowadzenie. Po chwili dołączyła do niej Lićwinko, wyrównując swój rekord Polski. Po drugim podejściu dołączyła do nich Beita, która zapewniła sobie co najmniej brąz, gdyż Kasprzycka nie dała rady pokonać dwóch metrów. - Za bardzo chciałam - tłumaczyła potem w rozmowie z TVP Sport.

Dwóch metrów nie skoczyła żadna z trzech zawodniczek i zaczęło się zamieszanie, gdyż Kuczina i Lićwinko miały tylko po jednej zrzutce, w dodatku na tej samej wysokości. Zwykle rozgrywano w tym przypadku dogrywkę o złoty medal, ale po konsultacjach okazało się, że ten przepis nie obowiązuje i obie zawodniczki są zwyciężczyniami ex aequo. Beicie przypadł brąz.

To pierwszy medal polskiej ekipy w tej imprezie i trzeci złoty w historii. Wcześniej na najwyższym stopniu podium stawali: w 1999 roku wieloboista Sebastian Chmara i trzy lata później męska sztafeta 4x400 m w składzie: Piotr Rysiukiewicz, Piotr Haczek, Jacek Bocian i Robert Maćkowiak.





Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone