Paweł Wojciechowski odpada w skoku o tyczce: Łza się w oku kręci

Reprezentant Polski w skoku o tyczce Paweł Wojciechowski zaliczył fatalny występ podczas Halowych Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce w Sopocie. Zawodnik bydgoskiego Zawiszy zaliczył jedynie wysokość 5.40 i jako pierwszy odpadł z finału skoku o tyczce.
Obserwuj autora na Twitterze - @ka_suchecki

- Świeżo po odpadnięciu jest żal i rozpacz. Z pewnością łza się w oku kręci. Jednak nie załamuje się. Patrząc na to, co udało mi się osiągnąć w tym sezonie, nie mogę narzekać - mówi Wojciechowski. - Teraz trzeba jak najszybciej wyciągnąć lekcję z tego, co się stało, zacisnąć zęby i pracować dalej, bo do końca kariery, mam nadzieję, czasu pozostało jeszcze sporo. Muszę walczyć i nie mogę się poddawać.

Wojciechowski w 2014 roku zaliczył najwyższą wysokość w Polsce. Najlepszy wynik w tym sezonie osiągnął w styczniu w Orleanie. Wtedy przeskoczył tyczkę zawieszoną na wysokości 5.76. W Sopocie przeskoczył jedynie 5.40, w trzech kolejnych próbach palił skoki na wysokości 5.55.

- Na wysokości 5.40, można powiedzieć, że oddałem jedynie pół skoku. Udało mi się to tak naprawdę "półswędem". W kolejnych skokach już na 5.55 już kompletnie się posypało. Muszę zaznaczyć, że narzekam również na uraz dłoni. Oczywiście złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy, więc nie chcę się tłumaczyć. To są szczegóły. Niestety, nie zagrało za dużo elementów. Miałem prawie dwutygodniową przerwę w przygotowaniach [skoczek był przeziębiony]. Dodatkowo nie trenowałem przecież dwa lata. Niestety, ma to ogromny wpływ na dyspozycję. Również na narośl na dłoni, która "nieużywana" zmieniła kształt, przez co był problem z odpowiednim chwytem tyczki - tłumaczy lekkoatleta.

Większość zawodników i gości zachwyca się organizacją i samym obiektem.

- Zawody w Sopocie są zorganizowane tak, jak być powinny. Świetna atmosfera, bardzo dobra bieżnia. Szkoda, że nie mogłem się pokazać z dobrej strony naszym kibicom. Trzymam natomiast kciuki za Roberta Soberę - kończy w rozmowie z trojmiasto.sprot.pl Wojciechowski.

Jak oceniasz występ Pawła Wojciechowskiego? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »