Prokom na dłużej w Eurolidze. I ktoś jeszcze?

Jest szansa, że dzięki tegorocznym sukcesom koszykarzy Asseco Prokomu Gdynia w Eurolidze zagrają dwie drużyny z Polski!

Koniec pięknej przygody Prokomu w Eurolidze! Teraz potrzebne wzmocnienia! W swoim szóstym sezonie w Eurolidze Prokom osiągnął historyczny sukces - awansował do ćwierćfinału, w którym postawił się silnemu Olympiakosowi Pireus. Rywalizację o półfinał przegrał 1:3, ale nie była to jednostronna seria.

Z informacji "Gazety" wynika, że dzięki dobrej postawie Prokomu przesądzony jest już kilkuletni kontrakt dla drużyny z Gdyni w Eurolidze. Oznaczać to będzie, że Prokom - nawet jeśli nie zdobędzie mistrzostwa Polski - i tak zagra w najważniejszych rozgrywkach klubowych w Europie. A do najlepszych dołączyłby jeszcze mistrz Polski.

- Nie wyobrażam sobie, abyśmy nie dostali tego kontraktu, choć nie jest to zasługa tylko tego sezonu. Prokom od lat udowadnia, sportowo i organizacyjnie, że nie odstaje od najlepszych w Europie i zasłużył na stałe miejsce w elicie - mówi prezes klubu z Gdyni Przemysław Sęczkowski.

Sprawa kontraktu i liczby miejsc dla Polski ma się wyjaśnić najpóźniej do turnieju Final Four Euroligi, który odbędzie się 7-9 maja w Paryżu. - Oczywiście, nawet jeśli dostaniemy kontrakt, nie rezygnujemy z walki o kolejne mistrzostwo Polski. Euroliga się skończyła, ale to jest kolejny cel zespołu - dodaje Sęczkowski.

W klubie z Gdyni nie chcą na razie mówić konkretnie o tym, jak będzie wyglądał przyszły sezon. - Dzwonią do nas agenci, którzy już teraz chcą przedłużać kontrakty niektórych graczy lub proponują nowych. Wszystkim odpowiadamy: po sezonie - mówi trener Tomas Pacesas, który nie chce robić rewolucji w składzie. - Zmiany będą na pewno, ale z głową. Znów postaramy się zachować trzon drużyny.

Nie jest jednak tajemnicą, że po tak udanym sezonie gwiazdy Prokomu (zwłaszcza Qyntel Woods czy David Logan) mogą być rozchwytywane. Już w trakcie ćwierćfinałowej rywalizacji z Olympiakosem Pireus pojawiła się informacja, że Woodsa chce Real Madryt, który ponoć proponuje mu nawet 4 mln euro za rok gry (w Gdyni ma 500 tys.).

Koniec pięknego snu. Prokom żegna się z Euroligą ?

Więcej o: