Puchar Europy: Turów po dwóch dogrywkach pokonuje Albę!

Sensacyjne zwycięstwo w Pucharze Europy odnieśli koszykarze PGE Turowa Zgorzelec. Wicemistrz Polski po dwóch dogrywkach wygrał 91:87 z liderem grupy i niepokonanym dotąd zespołem Alby Berlin.

Świetna akcja Davida Jacksona w drugiej dogrywce meczu z Albą Berlin dała zgorzelczanom prowadzenie 90:86 i była kluczową dla zwycięstwa Turowa w tym spotkaniu. Na 31 sekund do końca gry David Jackson minął dwóch obrońców Alby, w niesamowity sposób trafił do kosza i jednocześnie został faulowany. Po jego akcji emocje w zielonogórskiej hali, w której swoje mecze rozgrywa wicemistrz Polski sięgnęły zenitu.

Faulowany Sven Schultze trafił tylko jeden rzut wolny, a agresywna obrona Albt na całym boisku wymusiła stratę Ronalda Moora. Na szczęcie dla Turowa, gracze z Berlina nie byli w stanie trafić z dystansu, a po zbiórce Moore'a sędziowie odgwizdali na nim faul niegodny sportowca. Rozgrywający Turowa na 11 sekund do końca dogrywki dwukrotnie spudłował z linii rzutów, ale piłka zgodnie z regulaminem pozostała w posiadaniu gospodarzy.

Błyskawiczne przewinienie popełnione na Danielu Kickercie i jeden celny rzut wolny australijczyka ustalił wynik spotkania na 91:87. Gracze z Berlina starali się jeszcze trafić do kosza, ale byli nieskuteczni i po zbiórce Turowa na około 5 sekund do zakończenia meczu, nie próbowali już nawet faulować.

Druga dogrywka i ogromna ilość akcji, które mogły dać zwycięstwo zarówno jednej jak i drugiej drużynie to tylko nieliczne emocjonujące sytuacje z tego spotkania.

Przede wszystkim zgorzelczanie byli w stanie dogonić Albę w meczu, w którym przegrywali już nawet 17 punktami w połowie trzeciej kwarty. W samej końcówce regulaminowego czasu gry mieli zaledwie trzy sekundy by doprowadzić do dogrywki. Dokonali tego dzięki rzutom wolnym Davida Jacksona, który wyrównał stan rywalizacji na 72:72. Chwilę wcześniej gracz Turowa pomylił się na linii rzutów wolnych. Przez to wydawało się, że mecz zakończy się porażką zgorzelczan, jednak faulowany w ułamku sekundy Derrick Allen również nie wytrzymał wojny nerwów i spudłował jeden z rzutów osobistych.

Sporo emocji fanom zgromadzonym w Zielonej Górze dał także występ Daniela Kickerta, który spisywał się świetnie w pierwszej dogrywce. Wcześniej Australijczyk zawodził, był nieskuteczny w ataku, miał na swoim koncie tylko dwa punkty i nie grał tak, jak na lidera przystało. We wtorkowym meczu Kickert w zaledwie kilkadziesiąt sekund dwa razy trafił za trzy, a następnie na niespełna 3 sekundy do końca pierwszej dogrywki wyprowadził swój zespół na prowadzenie 80:78.

Po czasie wziętym przez Gordona Herberta i świetnie rozrysowanej akcji, Sven Schultze podał piłkę do Derricka Allena, który zafundował fanom kolejne pięć minut trzymającego w napięciu meczu.

Emocje meczowe udzieliły się także ławce rezerwowych Turowa. Wszyscy zawodnicy i cały sztab szkoleniowy gospodarzy meczu, wstali i objęli się w geście mającym okazywać jedność z graczami biegającymi w tym czasie po parkiecie.

Odniesiona po dramatycznych zagraniach i wielu zwrotach akcji wygrana PGE Turowa Zgorzelec, była drugim zwycięstwem wicemistrzów kraju w tegorocznej edycji Pucharu Europy. Najlepszym koszykarzem Turowa był David Jackson, bohater końcówki meczu, który rzucił w sumie 23 punkty, a po zwycięstwie nad Albą w podzięce uklęknął i pocałował parkiet.

Po stronie Alby najlepszym strzelcem okazał się Derrick Allen, jednak ten sam zawodnik w decydujących momentach nie trafiał z linii rzutów wolnych.

Turów jest pierwszym klubem z grupy H, który pokonał w tym roku w EuroCup Albę Berlin. Do tej pory niemiecki zespół wygrał wszystkie trzy mecze, które rozegrał. Zwycięstwo zgorzelczan pozwala realnie myśleć o awansie do kolejnej rundy Pucharu Europy.

PGE Turów Zgorzelec - Alba Berlin 91:87(12:18, 14:23, 24:20, 22:11, d.8:8, d.11:7)

Turów: Cel 8 (1), Gustas 4, Mielczarek 2, Jackson 23 (1), Edwards 6 oraz Kickert 16 (3), Chyliński 0, Wysocki 19 (2), Jankowski 0, Moore 13 (1), Lauderdale 0

Alba: Allen 21, Francis 16, Wood 12 (2), Taylor 3 (1), Weaver 6 oraz Staiger 0, Schultze 4 (1), Schaffartzik 17 (2), Simonović 4, Idbihi 4

Więcej o: