Za nami cztery mecze finałów NBA w sezonie 2025/2026 między New York Knicks a San Antonio Spurs. "New York Knicks o jedno zwycięstwo od mistrzostwa NBA. Czwarte spotkanie finałowej serii z San Antonio Spurs miało wręcz nieprawdopodobny przebieg - w pierwszej połowie goście zszokowali Madison Square Garden m.in. fenomenalną skutecznością z dystansu. Dopiero później przebudzili się Knicks, których szaleńcza pogoń przyniosła skutek - mimo prawie 30-punktowej straty wygrali 107:106 po dobitce OG Anunoby'ego na 2 sekundy przed końcem!" - opisywał Hubert Rybkowski ze Sport.pl.
Chwilę, bo dokładnie trzy minuty gry, spędził na parkiecie w tym spotkaniu Jeremy Sochan. Reprezentant Polski jest pewny już mistrzostwa NBA, bo pierwszą połowę sezonu spędził w barwach Spurs, a od kilku miesięcy jest zawodnikiem Knicks. Przez te trzy minuty oddał jeden rzut (niecelny), a z nim na parkiecie drużyna miała bilans -6 pkt.
Zobacz również: Tak Legia zareagowała na porażkę. Nokaut w drugim meczu
- Kłaniam się nisko wszystkim naszym zawodnikom, to było świetne zwycięstwo. Różni gracze dali coś ekstra w różnych momentach meczu. Weźmy na przykład Jeremy’ego Sochana. Wrzuciliśmy go do gry, a on dał nam kilka naprawdę świetnych minut. Nie wiem nawet, kiedy ostatni raz Jeremy grał więcej niż pół minuty. To jego świetna praca, że mimo tego cały czas jest gotowy - powiedział po tym meczu trener ekipy z Nowego Jorku Mike Brown [cytat za Weszło].
Piąty mecz finałów NBA zostanie rozegrany 14 czerwca w nocy z soboty na niedzielę o godz. 2:30 polskiego czasu. Jeśli New York Knicks wygra to spotkanie, to sięgnie po pierwszy mistrzowski tytuł od 53 lat i zarazem trzeci w swojej historii!