Było to najważniejsze spotkanie Polaków, w dodatku z gospodarzami turnieju eliminacyjnego. Nasi reprezentanci spisali się bez zarzutu i w pełni zasłużenie wywalczyli awans na wrześniowe mistrzostwa świata.
"Brawo Panowie oglądałem pierwszy raz i pozdrawiam Pana Piotra Pawełko, fajnie się rozmawiało na lotnisku, gratulacje !!!" - napisał jeden z użytkowników Facebooka pod postem o awansie Polaków na mistrzostwa świata w koszykówce na wózkach. "Świetna robota Panowie !!! Ogromne brawa dla całego teamu !!" - to z kolei inny komentarz.
Nie byłoby znakomitej i skutecznej walki w ostatnim spotkaniu z Tajlandią, gdyby nie poprzednie udane mecze. Polacy w pierwszym z nich pokonali Brazylię 77:66, następnie okazali się lepsi od Senegalu (59:53), a na koniec rywalizacji grupowej wyraźnie przegrali z brązowymi medalistami mistrzostw świata z 2022 roku, kadrą Iranu 59:81. Mecz z Tajlandią był zatem kluczowy, a po jego zakończeniu wśród Polaków zapanowała euforia.
W całym turnieju znakomicie prezentowali się przede wszystkim Krzysztof Kozaryna, kapitan Dominik Mosler, zaś podczas rywalizacji z Senegalem z bardzo dobrej strony pokazał się grający trener Marcin Balcerowski.
W ubiegłym roku polscy reprezentanci koszykówki na wózkach osiągali bardzo dobre rezultaty. Podczas sierpniowych mistrzostw globu w Republice Południowej Afryki nasi zawodnicy zdobyli brązowe medale.
- Dziś czuję smutek, celowaliśmy w finał, ale jak to w spocie, nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. W półfinale zmierzyliśmy się z bardzo dobrze przygotowaną do turnieju Hiszpanią. Patrząc jednak na całość zawodów, jestem zadowolony - powiedział wówczas Mateusz Filipski.
W mistrzostwach Europy zaś w Bośni i Hercegowinie Polacy zajęli 6. miejsce, a Filipski został uznany za MVP całego turnieju. Na co dzień najlepszy strzelec naszej reprezentacji reprezentuje barwy Galatasaray Stambuł.
Tegoroczne mistrzostwa świata w koszykówce na wózkach odbędą się w dniach 9-19 września w kanadyjskiej Ottawie.