• Link został skopiowany

"Nowy Polak" wszedł i pokazał, co potrafi! Oto nowy bohater kadry

Jordan Loyd podbił serca polskich kibiców podczas EuroBasketu, ale reprezentacja koszykarzy już ma nowego amerykańskiego bohatera! Niesamowity Jerrick Harding w debiucie w polskim zespole zdobył aż 32 punkty, a Biało-Czerwoni pokonali Austrię 90:78 na starcie eliminacji mistrzostw świata.
Jerrick Harding
Screen z transmisji

Na początku września biało-czerwoni koszykarze z charyzmatycznym kapitanem Mateuszem Ponitką i rewelacyjnym naturalizowanym Amerykaninem Jordanem Loydem doszli do ćwierćfinału EuroBasketu, w którym ostatecznie zajęli wysokie, szóste miejsce. W piątek w Gdyni Polacy weszli na drogę do nowego celu – rozpoczęli eliminacje do mistrzostw świata w Katarze w 2027 roku. I są na niej z nowym naturalizowanym Amerykaninem – Jerrickiem Hardingiem. Znakomitym Jerrickiem Hardingiem!

Zobacz wideo "Nie lubię, jak mnie ktoś całuje w d... Lewandowski nie został w tym konsekwentny"

27-letni rozgrywający, który mierzy 185 cm wzrostu, to specjalista od zdobywania punktów, król strzelców ligi hiszpańskiej w minionym sezonie. Polskie obywatelstwo otrzymał pod koniec lipca, tego samego dnia co Loyd, ale na EuroBaskecie mógł zagrać tylko jeden z nich. Selekcjoner Igor Milicić wybrał Loyda, który był gwiazdą turnieju, ale teraz nie został zwolniony na mecz reprezentacji przez euroligowy Anadolu Efes Stambuł. Z kolei Harding reprezentuje grający w Lidze Mistrzów Rytas Wilno i na swoje pierwsze zgrupowanie w polskiej kadrze stawił się bez problemu.

I bez problemu wpasował się też do drużyny - mało tego, do reprezentacji wszedł z drzwiami! Przeciwko Austrii - Polacy byli murowanym faworytem - wyszedł w pierwszej piątce, szybko trafił z półdystansu, zdobył 10 z 20 pierwszych punktów zespołu. W dużej mierze dzięki sprytnemu i skutecznemu Amerykaninowi wyszliśmy na prowadzenie 12:2, choć dobry początek mieli także Ponitka i niespełna 20-letni Jakub Szumert, na którego odważnie postawił w pierwszej piątce Milicić.

Polacy kontrolowali przebieg gry i nawet jak Austriacy doprowadzili do remisu 26:26 w drugiej kwarcie, to Biało-Czerwoni odpowiedzieli błyskawicznym zrywem 9:0. A chwilę później Polacy wyprowadzili świetny kontratak – Harding dostrzegł wbiegającego z prawej strony Ponitkę, który zakończył akcję dynamicznym wsadem i było 39:28. Po 20 minutach było 43:39 – Harding miał na koncie 14, a Ponitka 12 punktów, obaj zaliczyli też po trzy asysty.

I właśnie ci dwaj liderzy dobrze rozpoczęli drugą połowę – Harding cwaniacko wymuszał faule i trafiał wolne, a Ponitka trójką doprowadził do wyniku 54:44. I potwierdziła się obserwacja z pierwszej połowy – jeśli Milicić trzyma się podstawowego składu, to Polacy wyraźnie górują nad Austrią. W końcówce trzeciej kwarty bardzo dobry moment miał Michał Sokołowski, olśniewał skuteczny Harding i po 30 minutach było 69:60.

Przewaga Polaków rosła, a Harding grał momentami obłędnie. Amerykanin był w gazie, trafiał rzut za rzutem, podejmował same słuszne decyzje. Pochodzący z Wichita w stanie Kansas koszykarz w debiucie w zupełnie nowym dla siebie zespole zdobył ostatecznie 32 punkty - miał 11/21 z gry oraz 8/8 z wolnych. Do tego zaliczył też pięć asyst, miał dwa przechwyty, a nawet dwa bloki! Polacy ostatecznie pokonali Austrię 90:78.

Poza Hardingiem wyróżnili się w piątek także wspomniani Ponitka (17 punktów, dziewięć zbiórek, cztery asysty, trzy przechwyty) oraz Sokołowski (16 punktów, osiem zbiórek, cztery asysty). Pod koszem dobre momenty mieli Dominik Olejniczak i Tomasz Gielo, a warto zaznaczyć, że w drużynie zabrakło kontuzjowanych Aleksandra Balcerowskiego i Andrzeja Pluty - pewniaków z EuroBasketu.

W drugim piątkowym meczu grupy F Łotwa niespodziewanie uległa u siebie 78:86 Holandii – z tym drugim zespołem Polacy zagrają na wyjeździe w poniedziałek. Do drugiej fazy eliminacji awansują trzy zespoły, które połączą się z grupą E, gdzie rywalizują Niemcy, Chorwacja, Izrael i Cypr. Z sześciu drużyn, które spotkają się w tym drugim etapie, do Kataru pojadą trzy.

Więcej o: