Koszykarze poznali rywali w drodze na igrzyska. Światowa potęga, a po drodze Bahamy

Łukasz Cegliński
Najlepszy zespół z pierwszego koszyka, a do tego najsilniejszy z ostatniego - ciężkie zadanie czeka polskich koszykarzy w lipcowym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Paryżu. Drużyna Igora Milicicia o jedno z czterech miejsc zagra w Walencji.

Na igrzyskach w Paryżu zagra 12 zespołów - osiem jest już znanych, cztery pozostałe zostaną wyłonione w czterech lipcowych turniejach kwalifikacyjnych. W każdym z nich udział weźmie sześć reprezentacji, ale promocję na igrzyska uzyska tylko jedna. Zadanie samo w sobie jest trudne, ale w przypadku Polaków po losowaniu należy dodać przymiotnik "bardzo".

Zobacz wideo Jak wykonać poprawny telemark? Adam Małysz prezentuje

Biało-Czerwoni, którzy w igrzyskach olimpijskich po raz ostatni brali udział w 1980 roku, wylosowali miejsce w turnieju w Walencji. Znaleźli się w tamtejszej grupie B obok Finlandii i Bahamów. W grupie A zagrają natomiast Hiszpania, Liban i Angola. Z tych dwóch grup do półfinałów awansują po dwie drużyny, a ich zwycięzcy zagrają w finale o wyjazd na igrzyska.

Losowanie nie było dla Polaków szczęśliwe. Drużyna Igora Milicicia była w drugim koszyku, a z trzeciego dostała Finlandię - rywala będącego zdecydowanie w naszym zasięgu, któremu jednak na zeszłorocznym EuroBaskecie ulegliśmy aż 59:89. Najlepszy fiński koszykarz, Lauri Markkanen, jest gwiazdą Utah Jazz, dla których w tym sezonie NBA zdobywa średnio po 23,7 punktu oraz 8,7 zbiórki.

Z szóstego, ostatniego koszyka, Polacy otrzymali rywala potencjalnie najsilniejszego - to reprezentacja Bahamów, która ma w składzie aż trzech graczy z NBA: Deandre Aytona, Buddy'ego Hielda oraz Erica Gordona. Minionego lata Bahamy pokonały w turnieju prekwalifikacyjnym m.in. Argentynę i lepiej nie zmylić się faktem, że w rankingu FIBA zajmują dopiero 57. pozycję. To reprezentacja groźna i nieobliczalna.

Jeśli Polacy zajmą jedno z dwóch pierwszych miejsc w grupie B, zmierzą się z zespołem grupy A, której zdecydowanym faworytem jest Hiszpania. W tegorocznych mistrzostwach świata Hiszpanie zajęli dopiero dziewiąte miejsce, ale w XXI wieku są drugą po USA potęgą globu. W rankingu FIBA zajmują właśnie drugie miejsce i będą zdecydowanym faworytem turnieju w Walencji.

Liban i Angola notowane są dużo niżej. Na mundialu zajęły odpowiednio 23. i 26. miejsce, w światowym rankingu zajmują 28. i 34. pozycję. Trudno spodziewać się, by stać je na sensacyjne pokonanie Hiszpanii, Liban i Angola najpewniej rozstrzygną między sobą kwestię drugiej pozycji w grupie A.

- Wierzymy, że jesteśmy w stanie dostać się na igrzyska. Będzie ciężko, ale budujemy ten zespół, by osiągał rzeczy wielkie. Mamy rok na to, żeby zrobić krok do przodu, a potem się dobrze zaprezentować i sprawić kolejną niespodziankę po EuroBaskecie - mówił kilka tygodni temu Milicić w rozmowie ze Sport.pl. Jego zespół w dobrym stylu wygrał sierpniowy turniej prekwalifikacyjny w Gliwicach, w którym rywalizował z Węgrami, Portugalią, Izraelem oraz Bośnią i Hercegowiną, ale gdyby powtórzył to w Walencji, zostawiając na pokonanym polu hiszpańskich gospodarzy, byłaby to sensacja.

Liderami reprezentacji Polski są grający w Eurolidze Mateusz Ponitka (Partizan Belgrad) i Aleksander Balcerowski (Panathinaikos Ateny), a także Michał Sokołowski z prowadzonego przez Milicicia Napoli Basket. Obecność w kadrze na turnieju kwalifikacyjnym deklarował ostatnio Jeremy Sochan z San Antonio Spurs, a PZKosz liczy na to, że po otrzymaniu paszportu kadrę wzmocni także nowy naturalizowany Amerykanin, którego federacja namawia do gry dla Polski.

Turnieje kwalifikacyjne do igrzysk odbędą się w dniach 2-7 lipca.

Walencja:

Grupa A: Liban, Angola, Hiszpania. Grupa B: Finlandia, Polska, Bahamy

Ryga:

Grupa A: Gruzja, Filipiny, Łotwa. Grupa B: Brazylia, Kamerun, Czarnogóra

Pireus:

Grupa A: Słowenia, Nowa Zelandia, Chorwacja. Grupa B: Egipt, Grecja, Dominikana

San Juan:

Grupa A: Meksyk, Wybrzeże Kości Słoniowej, Litwa. Grupa B: Włochy, Portoryko, Bahrajn

Więcej o:
Copyright © Agora SA