Liczył na polski paszport, ale go nie dostał. Reprezentacja szuka nowego Amerykanina

Jonah Mathews, amerykański koszykarz, który po naturalizacji miał wzmocnić reprezentację Polski, nie otrzyma polskiego obywatelstwa - kancelaria prezydenta odrzuciła jego wniosek ze względu na braki formalne. Polski Związek Koszykówki ma już jednak kolejnego kandydata, który mógłby powalczyć z reprezentacją o igrzyska w Paryżu.

Jonah Mathews, 25-letni obwodowy Besiktasu Stambuł, który w sezonie 2021/22 był gwiazdą polskiej ekstraklasy, grając w Anwilu Włocławek, do reprezentacji Polski przymierzany był od dawna. W światowej koszykówce korzystanie z naturalizowanych graczy to rzecz od lat powszechna, w reprezentacji Polski wystąpiło już ośmiu Amerykanów. Najdłuższym stażem może pochwalić się A.J. Slaughter, który do czasu uzyskania polskiego paszportu nie miał żadnych związków z naszym krajem.

Zobacz wideo "Gorzej już być nie może". Drużyna Sochana odbije się od dna? Eksperci nie mają wątpliwości

36-letni Slaughter wciąż gra na wysokim poziomie w hiszpańskim Dreamland Gran Canaria i teoretycznie może być powoływany do reprezentacji, ale selekcjoner Igor Milicić, dyrektor sportowy reprezentacji Łukasz Koszarek oraz prezes PZKosz Radosław Piesiewicz stoją na stanowisku, że kadrze potrzeba świeżej krwi i młodszego obwodowego, który mógłby wzmocnić zespół. Od kilku miesięcy otwarcie mówiło się o obywatelstwie dla znanego w Polsce Mathewsa - w sierpniu Piesiewicz podkreślał, że wszystkie potrzebne dokumenty zostały w tej sprawie złożone i są w kancelarii prezydenta.

Dziś to już jednak nieaktualne. - Jonah dostał decyzję odmowną, ze względu na braki formalne w złożonym wniosku - mówi Sport.pl Koszarek. - Zrezygnowaliśmy z ponownego składania aplikacji, w tej chwili nie ma starań ze strony związku, by Mathews otrzymał obywatelstwo. W momencie ponownego złożenia wniosku nie byłoby 100 proc. pewności, że on przejdzie z racji tego, że za pierwszym razem odpowiedź była negatywna.

PZKosz nie rezygnuje jednak z opcji wzmocnienia reprezentacji naturalizowanym graczem. - Mamy nowych kandydatów, jedna z rozmów jest już na ukończeniu. W przeciągu kilkunastu dni powinniśmy zacząć procedurę z nowym kandydatem - dodaje dyrektor sportowy reprezentacji.

Ale kim jest ten nowy kandydat, Koszarek zdradzić nie chce. Wiadomo jednak, że chodzi o gracza obwodowego, który - podobnie jak Slaughter - może grać jako rzucający i rozgrywający, wiadomo, że jest to koszykarz występujący obecnie w Eurolidze. Ale nie jest nim posiadający głębokie polskie korzenie Billy Baron z Armani Mediolan, o którym w kontekście reprezentacji mówiło się kilka lat temu. - Jak rozpoczniemy procedurę, to podamy nazwisko. Prawdopodobnie na początku grudnia - zapowiada Koszarek.

Niezależnie od najnowszych planów PZKosz wciąż aktualna pozostaje kwestia Brandina Podziemskiego - 20-letniego obwodowego Golden State Warriors, który w tym sezonie zadebiutował w NBA. Koszykarz ma polskie korzenie i wyraża chęć reprezentowania kraju przodków, ale mógłby to zrobić jedynie jako gracz naturalizowany. Związek przyznaje jednak, że nie liczy na to, że Podziemski zagra w kadrze już w 2024 roku - chodzi o to, by wystąpił w niej rok później, na EuroBaskecie 2025, którego będziemy współgospodarzem.

Reprezentacja Polski, czwarta drużyna zeszłorocznych mistrzostw Europy, na parkiet wróci w lutym, kiedy zagra eliminacyjne mecze z Litwą oraz Macedonią. Zagra poza konkursem, bo udział w EuroBaskecie 2025 ma zagwarantowany jako gospodarz jednej z grup. W przyszłym roku najważniejszą imprezą dla drużyny Milicicia będzie turniej kwalifikacyjny do igrzysk, który odbędzie się na początku lipca. Losowanie grup zaplanowano na najbliższy poniedziałek, 27 listopada.

Polacy będą losowani z drugiego koszyka i choć niezależnie od losowania faworytami w walce o igrzyska nie będą, to liczą na sprawienie niespodzianki. Kręgosłup drużyny Milicicia stanowią grający w Eurolidze Mateusz Ponitka (Partizan Belgrad) i Aleksander Balcerowski (Panathinaikos Ateny), a także bardzo dobrze spisujący się w lidze włoskiej Michał Sokołowski (prowadzone przez selekcjonera reprezentacji Napoli Basket).

Ten trzon w walce o igrzyska ma wzmocnić deklarujący chęć występów w reprezentacji Jeremy Sochan z San Antonio Spurs. 20-letni skrzydłowy w tym sezonie NBA gra jako rozgrywający i rozwija swoja grę - gdyby zagrał w kadrze, byłby jej dużym wzmocnieniem. Podobnie jak potencjalny naturalizowany Amerykanin.

Więcej o:
Copyright © Agora SA