Oficjalnie: Sochan nie zagra na Eurobaskecie. "To mogłoby się skończyć nie najlepiej"

Długo się łudziliśmy, ale to już oficjalne: Jeremy Sochan nie zagra na wrześniowych mistrzostwach Europy. 19-letni Polak skupi się na przygotowaniach do debiutanckiego sezonu w NBA. - Może gdyby turniej odbył się za rok lub dwa, sytuacja byłaby inna - mówi Sport.pl dyrektor reprezentacji Łukasz Koszarek.

Jeremy Sochan do tej pory zagrał w kadrze tylko raz, ale nie ma wątpliwości, że na mistrzostwach Europy byłby jednym z filarów ekipy Igora Milicicia. 19-latek ma za sobą świetny sezon na uczelni Baylor, a w jego talent uwierzyli San Antonio Spurs, wybierając go aż z dziewiątym numerem w drafcie.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Przepisy NBA mówią jednak, że koszykarze z ważnymi umowami muszą otrzymać zgodę swoich drużyn na występy w rozgrywkach FIBA. Większości doświadczonych graczy, jak Nikoli Jokiciowi, Luce Donciciowi czy Giannisowi Antetokounmpo, kluby nie robią kłopotów. Inaczej jest z graczami, którzy dopiero wchodzą na rynek. W ostatnim czasie dwóch młodych koszykarzy z Europy – debiutujący w Miami Heat 19-letni Serb Nikola Jović oraz jego rok starszy rodak z Oklahoma City Thunder Aleksej Pokusevski – nie otrzymali od klubów zgody na wyjazd na Eurobasket. Teraz ten sam los spotkał Sochana.

"Zły timing Eurobasketu"

– Po długich rozmowach z San Antonio Spurs, moim agentem i rodziną, zdecydowaliśmy, że zostanę w San Antonio, by kontynuować przygotowania do mojego pierwszego sezonu w NBA – najważniejszego i najdłuższego w mojej dotychczasowej karierze – mówi Jeremy Sochan. – Mam tylko 19 lat i właściwe przygotowanie fizyczne i mentalne do przynajmniej 82 meczów w nadchodzącym sezonie jest niezmiernie ważne dla mojego rozwoju. Mam nadzieję stać się ważnym elementem Spurs i reprezentacji Polski na lata – dodaje, cytowany przez oficjalny profil drużyny narodowej.

– Dostaliśmy tę informację w poniedziałkowy wieczór, ale musieliśmy się z nią przespać, przeanalizować – mówi Sport.pl Łukasz Koszarek, dyrektor reprezentacji Polski. – Jesteśmy w kontakcie z Jeremim i jego agentem. Wiemy, że kontrakt ze Spurs to dla niego wielka, wielka szansa. A timing Eurobasketu nie jest najlepszy. Może gdyby turniej odbył się za rok lub dwa, sytuacja byłaby inna i moglibyśmy cieszyć oko jego grą. Tym bardziej że Jeremi nigdy nie mówił, że nie zagra w kadrze, wręcz przeciwnie, bardzo tego pragnie i mocno nas wspiera. A teraz pozostaje nam życzyć mu jak najlepiej w San Antonio – dodaje.

Jeszcze w zeszłym tygodniu sprawa była otwarta. – Jesteśmy skłonni do dużych ustępstw – mówił Koszarek, który w połowie lipca poleciał do Las Vegas, aby w trakcie Ligi Letniej NBA spróbować nakłonić władze Spurs, by puściły Sochana na wrześniowy turniej.

19-latek w Summer League udziału nie wziął, sztab Spurs obawiał się, że Polakowi może pogłębić się uraz kostki, którą odniósł w trakcie sezonu, Sochan był też objęty tzw. protokołem covidowym. Dlatego w klubie sceptycznie podchodzili też do wyjazdu ich nowego zawodnika do Czech na Eurobasket. – Gregg Popovich bardzo ceni tzw. European competition, pozwala na grę w narodowych barwach, sam niedawno gościł na Final Four Euroligi. Ale decyzja należy nie tylko do niego – tłumaczył niedawno Koszarek.

Tylko jeden dorosły mecz Sochana

Dodawał, że problemem nie jest ubezpieczenie Sochana. W przeszłości z tego powodu na Eurobaskecie w 2011 r. nie zagrał Marcin Gortat, wówczas środkowy Phoenix Suns. Gortat miał wtedy ważną umowę przez kolejne trzy lata i obawiał się, że klub z Arizony mógłby w przypadku poważnej kontuzji rozwiązać z nim umowę. Polak mógłby wtedy stracić blisko 20 milionów dolarów.

– W tym przypadku ubezpieczenie nie było problemem, zaproponowaliśmy nawet dodatkową polisę oprócz tej, którą sugeruje FIBA – mówi nam Koszarek, kiedy rozmawiamy we wtorek, tuż po ogłoszeniu decyzji. Przez dwa gwarantowane sezony w Spurs Sochan zarobi ok. 11 mln dol, jeśli wypełni czteroletnią umowę, kwota wzrośnie do ponad 20 mln.

Koszarek w Las Vegas zaproponował nawet, że do sztabu reprezentacji mógłby dołączyć Mitch Johnson, czyli jeden z asystentów Popovicha. Po to, aby z bliska zadbać o odpowiednie przygotowanie Sochana do sezonu NBA. Kłopot leżał gdzie indziej.

– Jeremi zagrał dotychczas tylko jeden seniorski mecz w karierze. Do tej pory mierzył się z rówieśnikami albo ciut starszymi kolegami. Wyjazd na Eurobasket, wobec tego, że nie zagrał w niedawnej Lidze Letniej, mógłby skończyć się dla niego nie najlepiej. A my chcemy, by się rozwijał. Na kadrę przyjdzie czas – tłumaczy dzisiaj dyrektor reprezentacji. 

Eurobasket rozpocznie się 2 września. Pierwszy mecz Polacy rozegrają w Pradze z Czechami. Polska w grupie D zagra jeszcze z Finlandią, Holandią, Izraelem oraz Serbią. Wcześniej czekają nas jeszcze mecze w prekwalifikacjach do Eurobasketu 2025 - 25 sierpnia w Warszawie zagramy z Chorwacją, a trzy dni później z Austrią na wyjeździe.

Więcej o: