Co za zapaść w drugiej połowie! Polscy koszykarze przegrali z Rosją

Reprezentacja Polski koszykarzy przegrała z Rosją 63:78 w finale towarzyskiego turnieju Energa Cup w Gliwicach. O wysokiej porażce osłabionej drużyny Mike'a Taylora przesądziła fatalna gra w drugiej połowie.

W półfinale turnieju w Gliwicach reprezentacja Polski pokonała Meksyk 80:75, podczas gdy Rosjanie gładko ograli Tunezję 69:42. Jasne było, że dla obu drużyn niedzielny finał będzie spotkaniem zdecydowanie trudniejszym i tak rzeczywiście było.

Zobacz wideo Kto zostanie mistrzem NBA? "Dawno nie było takiej sytuacji"

Osłabiony polski zespół, grający bez Slaughtera, Ponitki czy Sokołowskiego, w pierwszej połowie potrafili skutecznie przeciwstawić się rywalom, którzy byli faworytami tego starcia ze względu na obecność doświadczonych gwiazd, takich jak Timofiej Mozgow (9 lat w NBA) czy Andriej Woroncewicz (legenda CSKA Moskwa). Świetna gra w obronie w pierwszej kwarcie sprawiła, że Polacy prowadzili po niej 14:8. W drugiej przewaga Polaków wzrosła nawet do 12 punktów (27:15), ale skuteczny finisz rywali sprawił, że do przerwy gospodarze prowadzili tylko 33:30, co i tak można było uznać za zaskoczenie.

To się potwierdziło po przerwie, gdy Rosjanie zdecydowanie przyspieszyli. Przez 10 minut rywale zdobyli aż 28 punktów, w tym 14 z rzędu na początek trzeciej kwarty i z 33:30 zrobiło się 33:44. Polacy potrafili nadgonić wynik (52:58). Ale gdy w trzeciej kwarcie zawodnicy Mike'a Taylora zagrali źle w defensywie, tak w ostatniej części zagrali katastrofalnie w ataku. Przez około siedem minut kwarty nie potrafili trafić ani jednego rzutu z gry, zdobywając jedynie trzy punkty z rzutów osobistych. W tym czasie Rosjanie zdobyli 15 punktów i przy ich dziewiętnastopunktowym prowadzeniu (55:73) było jasne, kto zwycięży w tym spotkaniu. Ostatecznie polskim koszykarzom udało się minimalnie zmniejszyć stratę, ale mecz zakończył się ich porażką 63:78.

Michał Michalak w barwach reprezentacji PolskiPolscy koszykarze pokonali Meksyk i awansowali do finału Energa Cup

Wspomniani Mozgow i Woroncewicz byli absolutnymi liderami Rosjan, zdobywając wspólnie niemal połowę punktów całej drużyny. Mozgow zdobył ich 20, a Woroncewicz 16. Wśród Polaków najlepszym był Jarosław Zyskowski, zdobywca również 16 punktów.

W polskiej drużynie nie zagrali Mateusz Ponitka, którzy pracował z fizjoterapeutą, a także A.J. Slaughter (kończy sezon w Dubaju), Michał Sokołowski (kończy rozgrywki w Izraelu) oraz Tomasz Gielo (kontuzja). W przeciwieństwie do sobotniego półfinału wystąpił za to Aleksander Balcerowski (3 punkty). Cała czwórka nieobecnych jeszcze przed walką o igrzyska w Tokio powinna dołączyć do drużyny. Ponadto 19-letni Jeremy Sochan i Igor Milicić Jr ze względu na przeprowadzkę do USA (będą grali w lidze akademickiej NCAA) w ogóle nie będą brani w tegorocznym sezonie reprezentacyjnym.  

Dla reprezentacji Polski Energa Cup jest pierwszym etapem przygotowań do kwalifikacji olimpijskich, które rozpoczną się 29 czerwca w litewskim Kownie. W kolejnych dniach polscy koszykarze w meczach towarzyskich zmierzą się także z Łotwą, Tunezją oraz dwukrotnie Brazylią.

Więcej o: