Reprezentacja Polski koszykarzy o zwycięstwo od mistrzostw świata

Reprezentacja Polski koszykarzy po zwycięstwie z Włochami 94:78 jest o jest bardzo blisko awansu na mistrzostwa świata. Biało-czerwonych nie było tam od 1967 roku.

Włosi w niedzielę mogli zapewnić sobie grę w przyszłorocznym turnieju w Chinach. Szykowali się do święta. Specjalnym samolotem przylecieli nie tylko koszykarze, ale i spora grupa włoskich dziennikarzy. Świętowanie muszą odłożyć.

Polska z 19-punktowej porażki z września w Bolonii wyciągnęła wnioski. Obrona biało-czerwonych myliła się rzadko, choć Włosi to niewdzięczny rywal do krycia. W ataku było to, co w takich meczach jest potrzebne - spryt, walka i konsekwencja. To był mecz, w którym mógł zabłysnąć Mateusz Ponitka. Zaczął od punktów już w piątej sekundzie, potem mądrze ustawiał się w obronie, wyłuskiwał piłki i napędzał kontry. W drugiej połowie imponował atakiem na kosz. W całym meczu rzucił 16 punktów. Świetny mecz zagrał też rezerwowy Michał Sokołowski, który nie zważał na fizyczną grę włoskich obrońców i pewnie szedł na kosz, a i rzutem z dystansu też potrafił zaskoczyć. Na jego 15 punktów rywale nie byli gotowi.

Ale wygranej z Włochami nie byłoby, gdyby nie skuteczność Adama Waczyńskiego i talent Macieja Lampego. Podkoszowy, który w czwartkowym meczu z Holandią imponował wszechstronnością, tym razem wykorzystywał swoje umiejętności i warunki fizyczne pod koszem. W sumie zdobył 22 punkty.

Polacy ani przez moment w tym meczu nie przegrywali. Mieli świetny początek. Pierwszą kwartę wygrali różnicą 13 punktów, do przerwy utrzymali dwucyfrową zaliczkę (52:41). W końcówce trzeciej kwarty pozwolili rywalom zbliżyć się na sześć punktów (71:65), ale w czwartej kwarcie wykorzystali swoje największe atuty - zespołową grę, Lampego pod koszem i więcej niż solidną obronę. Ostatecznie zwyciężyli 94:78. Strat z Bolonii odrobić się nie udało, ale ma to małe znaczenie.

Polska wygrała trzeci mecz z rzędu w kwalifikacjach i jest o jedno zwycięstwo od pierwszego od 1967 roku awansu na mistrzostwa świata. Przed Polakami jeszcze dwa mecze eliminacyjne. 22 lutego zagrają na wyjeździe z Chorwacją, trzy dni później podejmą u siebie najsłabszą w grupie Holandię.