Koszykówka. Przed Polska - Belgia. Zrewanżować się za wpadkę

Meczem z Belgią w sopockiej Ergo Arenie Polacy rozpoczynają walkę w eliminacjach mistrzostw Europy. Jako najwięksi faworyci grupy przegrywać nie mogą. Początek meczu w środę o godz. 20.15. Relacja na żywo w Sport.pl.

Polacy mają z Belgami do wyrównania rachunki za eliminacje do EuroBasketu 2011. W ostatnim meczu grupowym, który decydował o awansie, biało-czerwoni przegrali 67:70 i stracili szanse na awans. Na turnieju jednak zagrali, bo FIBA Europe zdecydowała się zwiększyć liczbę uczestników z 16 do 24.

- Jestem szczególnie zmotywowany, bo mam z Belgami stare rachunki do wyrównania. Muszę teraz zagrać na 110 procent, aby zrewanżować się im za tamtą wpadkę - mówi przed meczem Marcin Gortat.

Środkowy Phoenix Suns będzie, tak jak w latach poprzednich, liderem reprezentacji. Już w sparingach udowadniał, że ze zdobywaniem punktów nie ma problemów, będzie także ważnym ogniwem w obronie. W kadrze gra jednak nieco inaczej niż w klubie. Zamiast licznych akcji z rozgrywającym, częściej gra tyłem do kosza i wykorzystuje swoją przewagę fizyczną pod koszem. Belgowie, od kiedy w reprezentacji nie grają Axel Hervelle oraz znany z Prokomu Thomas van den Spiegel.

Po sparingach widać, że ważnymi graczami w kadrze trenera Alesa Pipana będą rozgrywający Łukasz Koszarek oraz silny skrzydłowy Michał Ignerski. Polacy oprócz trzech liderów muszą liczyć na dobrą grę innych zawodników. Strzelcem ma być Dardan Berisha, który już na EuroBaskecie 2011 udowodnił, że potrafi grać przeciwko czołowym drużynom w Europie. Na obwodzie będą go wspomagać skrzydłowi Adam Waczyński i Przemysław Zamojski, a także 19-letni Mateusz Ponitka, który w sparingach pokazał, że może dać sporo energii z ławki.

Jedynym problemem trenera Alesa Pipana jest brak Macieja Lampego. Koszykarz hiszpańskiej Caja Laboral w reprezentacji grać chce i miał być jednym z jej filarów, ale od dwóch miesięcy zmaga się z urazem stawu skokowego i ciągle nie jest gotowy do gry. Lampe przyjechał w lipcu na zgrupowanie, trenował indywidualnie, a potem pojechał do Monachium na rehabilitację, ale ciągle nie wszystko jest w porządku i w pierwszych meczach nie zagra na pewno.

Pod jego nieobecność Gortat i Ignerskiego pod koszem wspomagać będą Damian Kulig, Przemysław Karnowski i Jakub Wojciechowski. Dobra grą zaskakuje zwłaszcza Wojciechowski, który do reprezentacji powołany został awaryjnie.

Polacy o awans walczą z europejskimi średniakami Belgią (już w środę), Albanią, Finlandią i Szwajcarią. W przyszłorocznych ME w Słowenii zagrają na pewno dwa pierwsze zespoły z grupy oraz cztery najlepsze zespoły z trzecich miejsc. Jednak nawet bez Lampego Polacy są zdecydowanymi faworytami grupy i brak awansu byłby katastrofą. - Polska jest faworytem tej grupy i trudno mi sobie wyobrazić, żebyśmy jej nie wygrali. Mamy niezły skład, a przeciwnicy nie są z najwyższej półki. Oczywiście, jakaś wpadka w postaci jednej porażki może nam się przydarzyć, ale generalnie mecze powinny kończyć się naszymi przekonywującymi zwycięstwami - mówi Gortat.

Początek meczu z Belgią o godz. 20.15. Relacja na żywo w Sport.pl. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport oraz platforma internetowa IPLA.

Więcej o: