Ludwik Miętta-Mikołajewicz: Tylko nierozsądny igra z kibicami

Po porażce w Polkowicach w samochodach koszykarek i trenerów Wisły Can-Pack kibice przebili opony. Działacze klubu nie wezwali policji, a sprawę bagatelizują. - Rozsądne zawodniczki przyjmą to ze spokojem. Tylko człowiek nierozsądny wchodzi w konflikt z kibicami. - mówi prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz.

Szymon Modestowicz: To kibice Wisły przebili opony zawodniczkom?

Ludwik Miętta Mikołajewicz: Jestem przekonany, że tak, bo wiedzieli dokładnie, które samochody wybrać. Ale tylko spuszczono z nich powietrze. Nie pochwalam tego zachowania, to są prywatne samochody zawodniczek, ale rozumiem rozgoryczenie kibiców.

Nie obawia się Pan, że mogą na tym nie poprzestać?

- Nie sądzę, by posunęli się dalej. Przekazanie sprawy w ręce policji prawdopodobnie nic, by nie dało. Trudno oczekiwać, by sprawcy zostali znalezieni, a spuszczenie powietrza z kół nie jest jeszcze przestępstwem. To ingerencja w czyjeś mienie. Zawodniczki i trenerzy po powrocie z Polkowic podjęli taką decyzję, by policji nie wzywać i to było słuszne.

Brak reakcji może wywołać poczucie bezkarności.

- Nie chcemy dalej zajmować się tą sprawą. Nie przekroczono niebezpiecznej granicy. To była spontaniczna reakcja kibiców, wyraz dezaprobaty dla postawy drużyny. Myślę, że na tym się skończy. Chcemy uniknąć konfliktu z kibicami. Wielkość fanów polega na tym, że są z drużyną na dobre i na złe. W momencie, gdy drużyna przegrała, dali sygnał zawodniczkom. Jacy są okaże się na meczach, które koszykarki jeszcze rozegrają.

Nie mogli pokazać dezaprobaty inaczej?

- Na pewno mogli, ale wybrali taką drogę. Nie sądzę, by robiło to stowarzyszenie kibiców. To na pewno są odosobnione, młode jednostki.

Jak to zdarzenie może wpłynąć na drużynę?

- Rozsądne zawodniczki przyjmą to ze spokojem. Boję się o koszykarki zagraniczne, które prawdopodobnie spotkały się z czymś takim po raz pierwszy. Mam nadzieję, że odbiorą to ze zrozumieniem, bo tylko człowiek nierozsądny wchodzi w konflikt z kibicami.

Skąd taka reakcja waszych fanów?

- Dwa mecze przegrane w Polkowicach pokazały, że drużyna nie pokazuje waleczności, jakiej kibice oczekują, a jaką prezentuje w Eurolidze [zagra w Final Four - przyp. red.]. Oczekują, że zawodniczki, szczególnie zagraniczne w lidze też będą tak walczyć.

Przebite opony koszykarek Wisły Kraków ?

Więcej o: