Turów lepszy w hicie kolejki

Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec wygrali we własnej hali z Asseco Prokomem Gdynia 72:63. W hitowym pojedynku 15. kolejki TBL mistrzowie Polski byli bezradni przeciwko świetnej obronie Turowa.

PGE Turów Zgorzelec zagrał świetne spotkanie przeciwko Asseco Prokomowi Gdynia. Od pierwszych minut meczu gospodarze dominowali na parkiecie i byli wyraźnie lepsi w każdym elemencie koszykarskim.

Przede wszystkim koszykarze prowadzeni przez Jacka Winnickiego znakomicie prezentowali się w defensywie. Umiejętnie podwajali przede wszystkim Ratko Vardę, który miał być kluczowym graczem meczu w Zgorzelcu. Varda od początku dostawał piłki pod kosz, ale obrońcy Turowa tak skutecznie podwajali go i potrajali, że ten nie był w stanie oddać rzutu do kosza, a gdy podawał do partnerów, piłki trafiały w ręce przeciwników.

- Kluczem do zwycięstwa na pewno była defensywa. Bardzo dobrze pomagaliśmy sobie w obronie, do tego rotowaliśmy i robiliśmy to na co uczulał nas trener Winnicki. - mówił po spotkaniu kapitan Turowa, Konrad Wysocki.

Oprócz świetnej obrony przeciwko Vardzie i powstrzymaniu obwodu Prokomu, Turów grał też jednak bardzo dobrze w ataku, gdzie trafiał z niesamowitą skutecznością z dystansu. W całym spotkaniu zgorzelczanie oddali 21 rzutów za trzy punkty, z czego aż 13 znalazło się w koszu.

- My trafiliśmy zaledwie 5 rzutów za trzy, nasz przeciwnik 13. Tak nieskutecznie nie będziemy grać zawsze. Nie robimy tragedii z porażki, nie panikujemy tylko będziemy dalej ciężko pracować. Robimy teraz ciężkie treningi i nasi zawodnicy są nieco ospali i mają sporo kilometrów w nogach. Prawda jest jednak taka, że zagraliśmy słabo, a Turów bardzo dobrze. W naszym zespole na swoim poziomie grali tylko Piotr Szczotka i Robert Witka - wyjaśniał Tomas Pacesas.

Prokom miał też problem z powstrzymaniem niesłychanie zespołowego ataku Turowa. W drużynie ze Zgorzelca ciężko znaleźć jedną mocno wyróżniającą się postać. Na dobrym poziomie zagrali zarówno Konrad Wysocki jak i Robert Tomaszek, swoje zrobili obwodowi Torey Thomas, David Jackson i Ivan Koljević, którzy byli nie tylko skuteczni w ataku, ale i świetnie grali w obronie przeciwko parze Daniel Ewing - Filip Widenow.

Spotkanie Turów - Prokom było pierwszym meczem tych drużyn w tym sezonie. Mecz pierwszej rundy, który miał odbyć się w Gdyni, został przełożony na 16 marca.

PGE Turów Zgorzelec - Asseco Prokom Gdynia 72:63 (21:16, 21:14, 14:8, 16:25)

Turów: Zigeranović 4, Thomas 3 (1), Wysocki 14 (1), Gabiński 3 (1), Jackson 11 (3) oraz Jarmakowicz 0, Tomaszek 4, Bochno 5 (1), Koljević 12 (2), Brkić 10 (2), Kuebler 6 (2)

Prokom: Ewing 13 (1), Widenow 14 (2), Witka 12 (2), Szczotka 5, Varda 3 ora Seweryn 0, Kostrzewski 0, Eldrige 2, Burrell 9, Hrycaniuk 5.

Qyntel Woods wraca do Prokomu  ?

Więcej o: