Mecz Gwiazd PLK. Instrukcja oglądania, czyli konkurs wsadów, Król Andrzej III i J-Blass

Ile będzie wsadów w niedzielnym meczu Północ - Południe w Kaliszu? W ostatnich latach we Wrocławiu, Warszawie i Lublinie było ich odpowiednio 22, 56, 11. A zresztą... W Meczu Gwiazd PLK są ciekawsze rzeczy do obserwowania niż liczenie wsadów. Transmisja od 17 w sport.tvp.pl, a od 17.50 w TVP Sport. Na co warto zwrócić uwagę?

Mecz Gwiazd PLK. Składy Północy, Południa oraz uczestnicy konkursów

18. w historii Mecz Gwiazd PLK odbędzie się w niedzielę w Kaliszu - rozpocznie się o 17 od eliminacji konkursów trójek i wsadów, których transmisję można obejrzeć na sport.tvp.pl. O 17.50 wydarzenia z Areny Kalisz pokazywać będzie TVP Sport.

I jak zwykle - wynik meczu nie jest ważny, liczy się show i tzw. ogólne wrażenie. Kto lub co może zrobić największe?

Konkurs wsadów

Zeszłoroczny w Lublinie był niezły ( szczególnie za sprawą Eddiego Millera! ), ale ten w Kaliszu powinien go pobić. Wystartują broniący tytułu Miller z PBG Basket Poznań, Cameron Bennerman z Energi Czarnych Słupsk (w tym sezonie pokazał już co najmniej dwa wsady, które zapadną w pamięć ), Tony Easley z Polonii Warszawa (wysoki skoczek, który wsadem zdobył zwycięskie punkty w meczu Polonii z Anwilem Włocławek) oraz Bryan Davis z Czarnych (206 cm wzrostu - najwyższy w konkursie) i Ted Scott z Kotwicy Kołobrzeg (184 cm - najniższy).

Każdy z tych koszykarzy to specjalista od wsadów, ale i dobrej zabawy - konkurs z ich udziałem powinien być gwoździem programu Meczu Gwiazd, tym bardziej, że faworytom szyki może pokrzyżować...

Slash

25-letni Emil "Slash" Olszewski to aktualny mistrz Polski we wsadach i pierwszy Europejczyk, który wykonał tzw. 720, czyli wsad z dwoma obrotami w powietrzu. Amator z Warszawy jest bardzo pewny siebie i mówi, że nikt z koszykarzy Tauron Basket Ligi nie może mu zagrozić . Butny zarozumialec czy świadomy swoich możliwości profesjonalista? Przekonamy się w niedzielę, o ile oczywiście "Slash" wygra w sobotę preeliminacje dla amatorów z całej Polski.

Uwaga! Konkursy wsadów wygrywało dotychczas tylko czterech Polaków - Adam Wójcik (1994, 1995), Adrian Małecki (1998), Michał Ignerski (2004), Michał Krajewski (2005). W tym roku szansę na to będzie miał tylko ten, kto wygra preeliminacje. "Slash"?

Król Andrzej III

Zanim "Slash" wykonał swój pierwszy wsad w życiu (w wieku 15 lat, w 2000 roku), Andrzej Pluta wygrał już konkurs trójek i był jednym z MVP Meczu Gwiazd w 1999 roku w Gdańsku (w formule reprezentacja Polski - Gwiazdy PLK). W kolejnych latach Pluta zostawał mistrzem trójek jeszcze sześć razy, a w 2008 roku dodał do tego kolejny tytuł MVP we Wrocławiu.

Pluta to mistrz nad mistrzami - rok temu w Lublinie w eliminacjach zdobył 26 z 30 możliwych punktów i trafił 12 trójek z rzędu. W finale wygrał 20:18 z Tomaszem Celejem, a potem mówił, że jego rekord celnych trójek na treningu to 44 z rzędu! Dla porządku spytaliśmy też o rzuty wolne - 238...

Ciekawe czy w związku z odsunięciem o pół metra linii trójek, tegoroczny konkurs będzie dla Pluty i jego konkurentów większym wyzwaniem niż te z poprzednich lat. Największym rywalem koszykarza Anwilu miał być Mantas Cesnauskis z Czarnych, ale Litwina z polskim paszportem wyeliminowała kontuzja. Pluta zmierzy się Millerem, Michaelem Hicksem (Polpharma Starogard), Ivanem Koljeviciem (PGE Turów Zgorzelec) i Darnellem Hinsonem (Polonia), który zastąpi Cesnauskisa.

Eddie Miller

"Latający Edi" w tym sezonie gra przeciętnie - tak, jak jego drużyna z Poznania. Mecz Gwiazd to jednak inna historia i szansa na wyjście z cienia, a Miller błyszczeć potrafi jak mało kto. Zauważałem to przed rokiem, zauważę i teraz - Miller to jedyny koszykarz, który ma nie tylko teoretyczną szansę, ale i realne możliwości na zdobycie nagrody MVP i zwycięstwa w konkursach wsadów i trójek.

Będzie to oczywiście szalenie trudne, bo o ile we wsadach Miller broni tytułu (w Lublinie wygrał dzięki "Over the Szubi"), to w trójkach faworytem jest Pluta, a w Meczu Gwiazd MVP może zostać prawie każdy. Jeśli jednak 26-letniemu Amerykaninowi udałoby się zdobyć każdą z trzech nagród, to byłby pierwszym koszykarzem, który tego dokonał - Adrian Małecki, Gintaras Kadziulis, Grady Reynolds i dwukrotnie Pluta kolekcjonowali już po dwa tytuły, ale trzech nie udało się nikomu.

Koszykarze z NBA

No, tutaj nas w tym roku Tauron Basket Liga nie rozpieszcza. W Kaliszu pojawi się tylko dwóch koszykarzy z przeszłością w NBA (Daniel Ewing i Ratko Varda z Asseco Prokomu Gdynia), z czego ten drugi zagrał w niej tylko jeden mecz (sześć minut i pięć punktów w Detroit Pistons z Phoenix Suns w sezonie 2001/02). W polskiej lidze są jednak czołowymi zawodnikami na swoich pozycjach - Ewing (127 meczów w Los Angeles Clippers w latach 2005-07) może być zarówno rozgrywającym, jak i rzucającym mistrzowskiego Prokomu, silny jak tur Varda bywa nie do zatrzymania pod koszem.

Ewing i Varda grają w Polsce odpowiednio trzeci i drugi sezon, ale w Meczu Gwiazd zadebiutują - rok temu cała ekipa Prokomu była wyłączona ze spotkania w Lublinie ze względu na, w 2009 roku Ewing nie znalazł się w gronie koszykarzy wybranych na mecz w Warszawie.

Co pokażą Ewing i Varda w debiucie?

Polacy

W składach Północy i Południa jest ich sześciu, czyli niewielu. Poza Plutą w drużynie Południa zagra Jakub Dłoniak (Zastal Zielona Góra), a w zespole Północy wystąpią Igor Milicić (AZS, Chorwat, ale z polskim obywatelstwem), Zbigniew Białek (Czarni) oraz Filip Dylewicz i Adam Waczyński z Trefla Sopot.

Pluta, Dylewicz i Milicić to weterani i uznane firmy polskiej ligi - dwaj pierwsi to także wielkie postaci reprezentacji w ostatnich latach. Białek po kryzysie spowodowanym poważną kontuzją wraca do poziomu, który w 2004 roku uprawniał go do myślenia o karierze poza Polską. Waczyński to z kolei koszykarz od lat uznawany za wielki talent, który jakoś nie może eksplodować...

Najciekawszym zawodnikiem w gronie Polaków jest Dłoniak, który dopiero w tym sezonie, w wieku 27 lat, zadebiutował w ekstraklasie. Dynamiczny rzucający z dużym talentem ofensywnym był czołowym koszykarzem Tarnovii Tarnowo Podgórne, Znicza Basket Pruszków i Spójni Stargard w I lidze, teraz próbuje podbić TBL. Choć miejsce w pierwszej piątce Południa dostał od kibiców trochę na wyrost...

Walter Hodge

24-letni Portorykańczyk w NBA nigdy nie zagrał, ale jest jednym z dziewięciu aktywnych koszykarzy na świecie, którzy dwukrotnie zdobyli mistrzostwo akademickiej NCAA - w świetnej drużynie Florida State z lat 2005-06 Hodge był rezerwowym od zadań specjalnych, a grał obok m.in. Joakima Noaha i Ala Horforda, którzy są obecnie wyróżniającymi się środkowymi NBA.

Hodge to ciekawy koszykarz . Jest reprezentantem Wysp Dziewiczych, był królem strzelców zeszłorocznych mistrzostw Ameryki Centralnej ze średnią 20,8 punktu na mecz. W TBL gra dla beniaminka Zastalu, ze średnią 16,2 punktu jest trzecim strzelcem ligi. Kotwicy rzucił 25 punktów, Anwilowi - 27, a Siarce - 28. Hodge jest szybki i nieźle rzuca z dystansu, umie się cieszyć na boisku.

Umie też zaskoczyć wizerunkiem - zielone buty czy opaski ładnie wpisują się w barwy Zastalu, ale warto czekać też na jakąś oryginalną fryzurę. Grając w NCAA Hodge golił sobie czasem na głowie komunikaty dla córeczki lub słowa mobilizacji dla kolegów z drużyny. Może zrobi sobie gwiazdę na Mecz Gwiazd?

Jerel Blassingame

Jeśli Południe ma Hodge'a, to Północ ma Blassingame'a (choć tylko z powodu kontuzji Cesnauskisa...). Szybki, 29-letni Amerykanin o wzroście 175 cm jest wyróżniającym się rozgrywającym ligi - to on w dużej mierze odpowiada za świetny początek sezonu Czarnych. Ze średnią 6,3 asysty na mecz Blassingame jest najlepszym podającym ligi.

J-Blass to także producent krótkich filmików wideo, które można obejrzeć na oficjalnej stronie Czarnych, boiskowy krzykacz i tancerz, słowem - człowiek orkiestra stworzony do udziału Meczu Gwiazd. Zapewnia nie tylko wyprowadzanie błyskawicznych kontr z efektownymi asystami, ale także gościnne występy u boku cheerleaderek itp.

Uwaga! Szczególnie porywające mogą być akcje, w których J-Blass będzie miał obok siebie Bennermana. W kontrze podczas Meczu Gwiazd ta dwójka może być nie do zatrzymania.

Slavisa Bogavac

Koszykarz AZS Koszalin wybrany do pierwszej piątki Północy, o którym wiadomo, że nic nie wiadomo. Podczas przeglądania jego metryczki największe wrażenie robi dzień i miesiąc urodzin - 10 kwietnia...

30-letni Bogavac większość kariery spędził w przeciętnych drużynach z lig bałkańskich, w tym np. kosowskiej. W Polsce gra drugi sezon - rok temu w najgorszym w lidze Sportino Inowrocław miał średnio 7,1 punktu oraz 3,6 zbiórki, teraz - po dojściu w trakcie sezonu - jego statystyki wzrosły do aż 13,9 punktu i 5,6 zbiórki.

Jest koszykarzem wszechstronnym, może grać na obu pozycjach skrzydłowych, ale trudno uznać go za gwiazdę - nawet w Koszalinie są trzej zawodnicy (Milicić, George Reese i Winsome Frazier), którzy są bardziej naturalnymi kandydatami do Meczu Gwiazd. W Kaliszu poza Bogavacem będzie jednak tylko Milicić, a największym nieobecnym - m.in. z powodu obecności Bogavaca - będzie Reese.

Bogavac dostał od kibiców 2425 głosów - więcej mieli tylko Milicić (2745) i Hodge (2559). - Jestem bardzo zaskoczony, ale i zadowolony. To będzie pierwszy występ w Meczu Gwiazd w całej mojej karierze. Dziękuję kibicom AZS za oddane za mnie głosy. Muszę przyznać, że doszły mnie słuchy, iż głosowali na mnie nawet fani z Serbii - mówi Bogavac.

Ciekawe czy on nas czymś w Kaliszu zaskoczy...

Transmisja telewizyjna TVP Sport

Tak, warto oglądać ją jako zjawisko samo w sobie. Po zeszłorocznym, widowiskowym meczu w Lublinie, ci, którzy oglądali Mecz Gwiazd w TVP Sport narzekali na słabą jakość transmisji. Przed spotkaniem w Kaliszu sekretarz programowy TVP Sport Jarosław Idzi zapowiedział jednak, że tegoroczny Mecz Gwiazd ma być pokazany na najwyższym poziomie:

- Szykujemy specjalną oprawę i specjalne środki techniczne - dziewięć kamer telewizyjnych, trzy o tzw. długiej optyce, które pozwolą na efektowne zbliżenia. Specjalnie na ten mecz przywrócimy do realizacji ekipę, która pracowała przy mistrzostwach Europy - mówił Idzi na wtorkowej konferencji prasowej.

Cóż, trudno się łudzić, że dobra realizacja ciekawego Meczu Gwiazd nagle przywróci boom na koszykówkę w Polsce, ale transmisja na poziomie będzie przynajmniej znakiem, że coś idzie w dobrym kierunku...