Mieczysław Młynarski należał do grona największych gwiazd w historii polskiej koszykówki. Do legendy przeszedł przede wszystkim niesamowity wyczyn, jakiego dokonał 10 grudnia 1982 r. Wówczas w meczu Górnika Wałbrzych z Pogonią Szczecin rzucił aż 90 punktów, co do dziś pozostaje niepobitym rekordem polskiej ligi. Niestety, jak poinformował Polski Związek Koszykówki, Młynarski zmarł w piątek 20 czerwca w wieku 69 lat.
Na wieść o jego śmierci zareagowali także przedstawiciele Górnika Zabrze, gdzie były koszykarz spędził większość kariery. - Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mieczysława Młynarskiego - legendy naszego klubu, wybitnego koszykarza, jednego z najwybitniejszych zawodników w historii polskiej koszykówki. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia - napisali na platformie X.
Mieczysław Młynarski z Górnikiem Wałbrzych związał się jeszcze przed ukończeniem 18 lat. Spędził w nim 14 sezonów. W 1982 roku sięgnął z nim po mistrzostwo Polski. Trzykrotnie był też wicemistrzem kraju (1981, 1983 i 1986). W Wałbrzychu pozostawał pomimo propozycji z Belgi, a nawet samego Realu Madryt. Później występował jeszcze w Lechu Poznań i niemieckim SVD 49 Dortmund.
Przez dziewięć lat z powodzeniem grał również w reprezentacji Polski. Był królem strzelców mistrzostw Europy w Turynie (1979) i Pradze (1981), a także trzecim strzelcem igrzysk olimpijskich w Moskwie (1980), w których Polska zajęła 7. miejsce. W sumie w narodowych barwach rozegrał 150 spotkań i zdobył 2680 punktów.
Po zakończeniu kariery pracował także jako trener. Prowadził zespoły Górnika Nowe Miasto Wałbrzych i Prakto Polonia Świdnica. W 2015 roku otrzymał tytuł Zasłużonego dla Miasta Wałbrzycha.