Szykuje się wielki powrót do ekstraklasy. Ale trzeba zapłacić pół miliona

Łukasz Cegliński
Zagłębie Sosnowiec ma wykupić dziką kartę i dołączyć do ekstraklasy koszykarzy - dowiedział się Sport.pl. Władze ligi dają zielone światło na rozszerzenie stawki nawet do 18 zespołów, a działacze z Sosnowca składają już oferty trenerom.

W ekstraklasie koszykarzy, która od tego sezonu funkcjonuje jako Orlen Basket Liga, przez ostatnie pięć lat grało po 16 zespołów. Wcześniej, przez trzy sezony, rywalizowało w niej więcej, bo 17 drużyn. Teraz władze ligi pracują nad rozszerzeniem stawki – zarząd ligi w osobie prezesa Łukasza Koszarka przedstawił taki wniosek radzie nadzorczej spółki, a ta rozpatrzyła go w tym sensie, że dała zielone światło na rozmowy z klubami zainteresowanymi dołączeniem do ekstraklasy.

Zobacz wideo Konrad Bukowiecki po starcie na Stadionie Śląskim: To już powinno dać igrzyska

Z informacji Sport.pl wynika, że poważnie zainteresowane zakupem dzikiej karty jest Zagłębie Sosnowiec, które w najnowszej odsłonie - jako KKS, czyli Koszykarski Klub Sportowy - powstało ledwie rok temu i właśnie awansowało do II ligi, czyli na trzeci poziom rozgrywkowy w kraju. Sosnowiec chce odbudowywać koszykarskie tradycje w mieście – w latach 80. XX wieku Zagłębie było jedną z najmocniejszych drużyn w kraju. Dwukrotnie zdobyło mistrzostwo Polski (1985, 1986), cztery razy kończyło sezon z brązowymi medalami.

W ostatnich latach Sosnowiec zaczął dotykać wielkiego basketu – w nowej Arenie Sosnowiec na 3,5 tys. kibiców, która jest częścią Zagłębiowskiego Parku Sportowego, odbywały się mecze reprezentacji Polski, a także turnieje o Puchar Polski koszykarek i koszykarzy. Prezydent miasta Arkadiusz Chęciński ma dobre relacje z władzami ligi i związku, jest skłonny wspierać, a nawet inicjować duże plany Zagłębia. W ekstraklasie, pod nazwą MB Zagłębie, od kilku lat grają sosnowieckie koszykarki, które w minionym sezonie zajęły piąte miejsce.

Pół miliona złotych za dziką kartę. Zagłębie jest gotowe

Na podobnym poziomie chcieliby grać także koszykarze. Z tego, co słyszymy, klub z Sosnowca znalazłby środki finansowe, by zgromadzić budżet na warunki ekstraklasy. Ale pieniądze na sezon to nie wszystko, najpierw trzeba wykupić wspomnianą dziką kartę, czyli pozwolenie na grę w Orlen Basket Lidze. Z naszych informacji wynika, że jej cena nie będzie niższa niż 500 tys. zł. I na to w Sosnowcu są pieniądze.

Z różnych źródeł słyszymy o różnej fazie zaawansowania rozmów ligi z Zagłębiem. Z jednej strony jest mowa o "rozpoczętej korespondencji", ale z drugiej o "podjętej decyzji". Działacze z Sosnowca najwyraźniej myślą już jednak o budowie zespołu, bo zaproponowali funkcję trenera Michałowi Dukowiczowi, który ostatnio był asystentem w pobliskim Sosnowcowi MKS Dąbrowa Górnicza.

Wracając do reformowania ligi – rada nadzorcza PLK wyraziła zgodę na rozszerzenie jej do 18 zespołów i to "do" jest znaczące, bo oznacza, że do ekstraklasy wcale nie muszą dołączać dwie drużyny, ich docelowa liczba może być nieparzysta. Na razie wiadomo, że z Orlen Basket Ligi spadł Sokół Łańcut, a jego miejsce zajmie Górnik Wałbrzych lub Astoria Bydgoszcz, które w tej chwili remisują 1-1 w finale play-off I ligi. Nie wiadomo, czy któryś z tych klubów byłby zainteresowany wykupieniem dzikiej karty w razie porażki, na razie chce tego jedynie Zagłębie.

Czy dzikie karty powinny funkcjonować w ligach?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.