TBL. Prokom w dół

Tydzień po zwycięstwie nad Anwilem Włocławek Asseco Prokom wyraźnie przegrał w Zielonej Górze 68:79. Zastal z rewelacyjnym Walterem Hodge'em staje się poważnym kandydatem do medalu.

- Zderzyliśmy się z rzeczywistością - przyznał po sobotnim meczu trener Prokomu Andrzej Adamek, który od 10 dni zastępuje na stanowisku wieloletniego trenera zespołu Tomasa Pacesasa. - By wygrywać, musimy liczyć na całą drużynę, a tak dzisiaj nie było. Donatas Motiejunas nie zagrał najlepiej, Jerel Blassingame również - wyjaśniał przyczyny porażki.

Prokom, który z Anwilem wygrał 82:61 m.in. dzięki dobrej obronie, w sobotę stracił blisko 80 punktów, a aż 28 zdobył dla Zastalu rozgrywający Hodge.

Portorykańczyk, najlepszy strzelec Tauron Basket Ligi ze średnią 17,8 pkt na mecz, zagrał wyśmienicie. Już w pierwszej połowie miał 16 pkt, trafiał z dystansu, atakował kosz. To głównie dzięki niemu Zastal wyraźnie prowadził od początku. W trzeciej kwarcie, kiedy do zdobywania punktów poza Hodge'em i Kamilem Chanasem przyłączył się Piotr Stelmach, gospodarze mieli aż 25 punktów przewagi!

- Jestem tu drugi rok, więc chcę z tym klubem coś osiągnąć. Będziemy udowadniać każdemu, jacy jesteśmy mocni! - mówił po meczu Hodge.

A Zastal jest mocny. Od kiedy zespół przejął trener Mihailo Uvalin zielonogórzanie mają w lidze bilans 9-2, a na dodatek wrócił do nich czołowy podkoszowy Gani Lawal. W sobotę Amerykanin, który ostatni tydzień spędził, podróżując z Chin do USA, a potem do Polski, nie był jeszcze w formie - w 16 minut zdobył osiem punktów i miał osiem zbiórek, ale też pięć fauli. Jeśli wróci do dyspozycji z początku sezonu, to Zastal na pozycjach rozgrywającego i środkowego będzie miał najlepszych koszykarzy w lidze.

Prokom, który do rozgrywek dołączył dopiero tydzień temu, z pierwszego miejsca spadł na szóste, bo w drugim etapie rozgrywek o miejscu w górnej części w tabeli decyduje stosunek zdobytych punktów ze zwycięstwa lub porażki do rozegranych meczów. Prokom ma za sobą dopiero dwa spotkania, stąd taki drastyczny spadek w tabeli.

Zastal natomiast goni czwarty PGE Turów Zgorzelec, z którym zrównał się już bilansem (17-9). Zielonogórzanom wychodzi to świetnie, bo sami wygrywają, a Turów przegrywa - w sobotę uległ 65:67 Enerdze Czarnym Słupsk na wyjeździe. Była to już piąta porażka wicemistrza Polski w ostatnich ośmiu meczach.

Katem gości był kapitan Czarnych Mantas Cesnauskis, który w czwartej kwarcie zdobył 11 punktów i miał trzy asysty. Litwin z polskim paszportem rzucił też ostatnie siedem punktów dla swojego zespołu. W Turowie świetnie grał Daniel Kickert (15 z 21 punktów w ostatnich 10 minutach), ale w ostatnich sekundach nie trafił rzutu z czystej pozycji, który mógł dać dogrywkę.

Tabela:

W górnej szóstce kolejno: punkty, mecze, stosunek punktów do meczów, punkty zdobyte i stracone. O miejscu w tabeli decyduje stosunek punktów do meczów.

W dolnej ósemce kolejno: punkty, mecze, punkty zdobyte i stracone. O kolejności decydują punkty.

9994 punktów Wójcika

Adam Wójcik, niemal 42-letni środkowy Śląska Wrocław, zdobył w sobotę w Koszalinie pięć punktów i do wielkiej granicy 10 tys. brakuje mu już tylko sześciu. Kolejna szansa w środę, kiedy Śląsk będzie podejmował PBG Basket Poznań.

Więcej o: