TBL. Paradoks w Tarnobrzegu. Sędzia złamał przepisy, by podjąć dobrą decyzję

Sędziowie złamali przepisy i skorzystali z powtórki telewizyjnej, by zdecydować, czy anulować punkty dla Anwilu. To pomogło Siarce w dogonieniu i pokonaniu faworyta 109:104 po dogrywce. Anwil zapowiada protest.

Do końca czwartej kwarty pozostawało 35 sekund, a Anwil, który w drugiej połowie agresywną obroną na całym boisku i kontratakami odrobił 15-punktową stratę, wygrywał 91:88. Gościom kończył się czas na rozegranie akcji, wchodzący pod kosz Seid Hajrić podał na skrzydło do Corsleya Edwardsa, a ten błyskawicznie rzucił. Piłka odbiła się od obręczy, a Hajrić dobił ją, zdobywając dwa punkty.

Sędziowie uznali, że Edwards rzucił przed upływem 24 sekund, ale po proteście gospodarzy przerwali grę. Konsultacja przy stoliku sędziowskim nie rozwiała wątpliwości i główny arbiter Marcin Kowalski podbiegł do stanowiska TV PLK, która transmitowała spotkanie. Zobaczył na powtórce, że Edwards rzucił po czasie i anulował punkty Anwilu.

Siarka - a dokładniej 18-letni Przemysław Karnowski, który zdobył w czwartej kwarcie osiem ostatnich punktów, w tym trójkę na pół sekundy przed końcem - doprowadziła do dogrywki. W dodatkowym czasie zdobyła pięć punktów więcej niż rywale i sensacyjnie wygrała.

Pasjonujący mecz, nieoczekiwany wynik i świetną grę Karnowskiego przyćmiła ta kontrowersyjna decyzja sędziów. Nie mieli prawa korzystać z powtórki telewizyjnej. Przepisy FIBA dopuszczają taką możliwość, ale tylko wtedy, gdy niepewność sędziów dotyczy ostatniego rzutu z gry na koniec każdej kwarty lub dogrywki i tego, czy został on oddany przed upływem czasu gry bądź, by stwierdzić, czy należy zaliczyć go za dwa lub trzy punkty.

Komisarz meczu Zbigniew Błażkowski i sędzia Kowalski zgodnie ze zwyczajem nie komentowali sytuacji. Anwil zapowiedział protest. Jeśli to zrobi, to zarząd PLK będzie miał dwa wyjścia - utrzymanie wyniku lub powtórzenie meczu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że liga skłania się ku utrzymaniu wyniku i zawieszeniu sędziego Kowalskiego.

Co mówili o spornej sytuacji koszykarze Anwilu? - Nie widziałem powtórki, ale wydawało mi się, że rzut był po czasie i punkty nie powinny zostać zaliczone - przyznał Dardan Berisha. - Jak się traci tyle punktów, to ciężko szukać przyczyn porażki w jednej akcji. Lepsza obrona i byśmy wygrali. Wina jest po naszej stronie - stwierdził Krzysztof Szubarga.

Kiedy goście zgrzytali zębami ze złości, Tarnobrzeg świętował. Głównie dwaj gracze. Josh Miller (169 cm wzrostu) - zdobył 29 punktów i miał 11 asyst, oraz Karnowski (213 cm). Ten drugi, środkowy, rozegrał świetny mecz przeciwko najlepszemu strzelcowi ligi Corlsleyowi Edwardsowi - zdobył aż 27 punktów, miał sześć zbiórek i tylko jedną stratę. Na dodatek wykonał ten decydujący rzut za trzy punkty. - W ostatniej akcji do piłki mieli wyjść nasi obwodowi albo Wojtek Barycz, ale obrońcy ich odcięli. Marek Piechowicz podał mi piłkę i rzuciłem - mówił po meczu Karnowski, który trafił swoją pierwszą trójkę w ekstraklasie.

Młody torunianin jest największą polską nadzieją na kolejnego gracza w NBA. - Pokazał, że jest jednym z największych talentów w Europie - chwalił Karnowskiego trener Anwilu Emir Mutapcić. - I mówię to nie tylko dlatego, że zdobył 27 punktów, ale także dlatego, że grał bardzo dobrze w obronie, był silnym punktem drużyny.

Jak korzystają z powtórek?

NBA umożliwiła sędziom konsultacje przed ekranem w 2002 roku. Wtedy w play-off doszło do kilku pomyłek dotyczących zaliczania rzutów w ostatnich sekundach. Rozpoczynano od oceny tylko takich rzutów, teraz można korzystać z powtórek podczas niektórych sytuacji w trakcie meczu. W światowej koszykówce powtórki wideo pojawiły się w 2006 roku i do dziś funkcjonują w sytuacjach opisanych w artykule.

W siatkówce światowym pionierem korzystania z technologii jest PlusLiga, w której od tego sezonu wprowadzono wideoweryfikację z pomocą kamer przemysłowych rozstawionych w strategicznych punktach boiska. W sytuacji kontrowersyjnej drużyna może poprosić o jej sprawdzenie. Jeśli weryfikacja potwierdzi jej przypuszczenia, może w każdej chwili w secie zażądać kolejnej powtórki. Jeśli nie - nie ma już do tego prawa.

W tenisie od kilku lat działa komputerowy system Hawk Eye, który pozwala na sprawdzanie, czy był aut. System jest drogi i działa zazwyczaj tylko na głównych kortach (potrzebny jest telebim, który widzą zawodnicy i sędziowie), ale większość zawodników bardzo go chwali.

Technologie i powtórki w piłce nożnej są zakazane.

Co powinien zrobić zarząd ligi rozpatrując protest Anwilu?