NBA. Ricky Rubio w Minnesocie przyjęty jak król

200 kibiców na lotnisku, reklamy wykupione w lokalnych gazetach i specjalna promocja na karnety - tak Minnesota przywitała hiszpańskiego rozgrywającego Ricky'ego Rubio, który od najbliższego sezonu będzie zawodnikiem Wolves. W 20-latku pokłada się ogromne nadzieje.

Masz dla nas temat? Propozycję? Zgłoś to na Facebook.com/Sportpl ?

Kibice Wolves musieli uzbroić się w cierpliwość. Na Rubio, uważanego za największy talent europejskiej koszykówki, czekali dwa lata. Hiszpan został wybrany z numerem piątym w drafcie w 2009 roku, ale zdecydował się zostać jeszcze dwa lata w Hiszpanii, w Barcelonie. W zeszły piątek, dwa dni po tym jak Rubio zdobył z klubem z Katalonii mistrzostw Hiszpanii, koszykarz ogłosił, że przenosi się do NBA, w poniedziałek wylądował na lotnisku w Minneapolis.

W terminalu czekało na niego około 200 kibiców i pracowników klubu w tym tancerki z grupy cheerleaders, które wymachiwały pomponami i krzyczały "Ricky, kochamy cię!". Rubio przedzierał się przez gąszcz fanów rozdając autografy.

Na przybycie swojego nowego koszykarza dobrze przygotował się klub. W dzienniku "Star Tribune" wykupił reklamę na całą stronę, na której umieścił zdjęcie Rubio w koszulce Wolves i słownik przydatnych zwrotów po hiszpańsku:

De nada - Proszę

Caramba! Has visto que pasan? - Do diabła! Widziałeś to podanie?

Kevin Love es una maquina loca rebotes -- Kevin Love to szalona maszyna od zbiórek

Ale to nie koniec atrakcji. Na stronie internetowej klubu zamieszczono wideo pt. "Bienvenido a Minnesota, Ricky!" (Witaj w Minnesocie, Ricky!), w którym przedstawiono dotychczasowe osiągnięcia 20-latka, a dla kibiców przygotowano specjalną ofertę - pakiet numer 9. Za 382 dolary można nabyć podwójny karnet na wszystkie mecze Wolves u siebie.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Rubio podbił serca dziennikarzy. - Jednym z najważniejszych zdań jest to Magica Johnsona, który powiedział, że zdobyty kosz ucieszy jedną osobę, asysta dwie - powiedział rozgrywający podczas konferencji i dostał gromkie brawa.

Zapytany o to, czy liczy na grę w pierwszej piątce. - Dla mnie liczy się tylko, by być na parkiecie w końcówkach, bo wtedy rozstrzygają się losy meczu. Ale trener zdecyduje.

Ostatni sezon w Barcelonie nie był dla Rubio zbyt udany, jego statystyki nie powalały na kolana. - Możesz czasem poprawić niektóre elementy gry, choć inny tego nie dostrzegają, ale ty wiesz, że jesteś po prostu lepszy. Może nie było tego widać w statystykach, ale mentalnie bardzo dojrzałem - powiedział Ricky, który notował średnio 6,5 punktu oraz 3,5 asysty na mecz.

David Kahn, generalny menedżer Wolves, zaprzeczył plotkom jakoby klub chciał dokonać wymiany z udziałem Rubio. - Minnesota Timberwolves nie wymieni Ricky'ego Rubio. Możecie już iść spać. On spędzi tu wiele lat - powiedział Kahn.

Więcej o: