NBA. Bolesna porażka Lakers z najgorszą drużyną ligi

Koszykarze Los Angeles Lakers przegrali na wyjeździe z Cleveland Cavaliers 99:104. Drużyna gospodarzy pobiła niedawno niechlubny rekord ligi przegrywając 26 kolejnych spotkań. Passa została przerwana w zeszłotygodniowym meczu z Los Angeles Clippers.

- To bardzo bolesna porażka. Bardzo zawiedliśmy - powiedział po meczu z Cavaliers skrzydłowy Pau Gasol. Pomimo słabego występu drużyny, Gasol zanotował znakomite statystyki. Zdobył 30 punktów i zebrał z tablic 20 piłek.

Zawodnicy z Cleveland poprawili swój bilans i wynosi on teraz 10-46. Tym samym zagwarantowali sobie, że nie poprawią kolejnego rekordu - najmniejszej liczby zwycięstw w sezonie zasadniczym. Do końca rozgrywek zostało im jeszcze 26 spotkań. Niemożliwe jest więc poprawienie rekordowych 26 kolejnych porażek.

- Największą zagadką jest jak sprawić, by grać tak regularnie - głowił się Antawn Jamison, zdobywca 19 punktów.

Najwięcej "oczek" dla gospodarzy zdobył rezerwowy Ramon Sessions. Jego 32 punkty miały wieli wpływ na wygraną.

- Często gramy z rywalami w kotka i myszkę. Niestety kot czasami też przegrywa... - obrazował sytuację Lamar Odom.

Był to udany rewanż za porażkę 57-112, jakiej Cavaliers doznali w poprzednim meczu z Lakers. - Jedyna sytuacja, w której możesz pokonać kogoś różnicą ponad 50 punktów może mieć miejsce na grze komputerowej - wspominał poprzednie spotkanie obu drużyn Jamison.

Świetny Wade, 40. wygrana Heat?

Więcej o: