NBA. Łatwa wygrana Spurs nad Lakers

San Antonio Spurs nie zwalniają tempa. Najlepsza w tym sezonie drużyna NBA pokonała 97:82 broniących tytułu Los Angeles Lakers.

Podyskutuj o koszykówce na blogu Pick&roll

O tym jak pewne było to zwycięstwo świadczy fakt, że dwaj liderzy Spurs Tim Duncan i Manu Ginobili kończyli mecz na ławce rezerwowych. Podobnie jak lider gości Kobe Bryant. Po prostu mecz rozstrzygnął się wcześniej.

Bryant zdobył 21 punktów, ale trafił zaledwie 8 z 27 rzutów z gry. - Jestem na siebie wściekły. Nie grałem dobrze - przyznał po meczu. Po świetnym początku Bryant zaliczył niecodzienną dla siebie serię 13 niecelnych rzutów z rzędu!

Spurs poprowadził zdobywca 23 punktów Tony Parker. 17 punktów i 15 zbiórek dodał DeJuan Blair. Dla zespołu z San Antonio to już 27 wygrana przy zaledwie czterech porażkach. - Zawsze wspaniale jest ograć mistrzów - skomentował mecz Ginobili.

Na drugim biegunie są Lakers, pogrążeni w wyraźnym kryzysie. Po porażce 19 punktami z Milwaukee Bucks Lakersi ponieśli dwie prestiżowe porażki: z Miami Heat i teraz ze Spurs. Mają 21 zwycięstw, ale też aż 10 porażek, co oznacza ich najsłabszy start sezonu od 2007 roku.

Magazyn NBA. Gortat i Suns pasują do siebie

Więcej o: