NBA. Paul Millsap przyćmił gwiazdy Miami Heat

Nie Dwayne Wade, nie Chris Bosh ani nie LeBron James ale Paul Millsap był bohaterem meczu pomiędzy Utah Jazz a Miami Heat. Skrzydłowy gości zdobył 46 punktów, i Utah nieoczekiwanie wygrali po dogrywce 116:114.

39 punktów Dwayne'a Wade'a i triple-double LeBrona Jamesa nie wystarczyły, by Miami Heat pokonali Utah Jazz. Zespół z Florydy na własnym parkiecie prowadził różnicą 22 punktów jeszcze w drugiej połowie, ale nie zdołał odnieść szóstego zwycięstwa w sezonie.

W dużej mierze stało się tak, dzięki niesamowitej dyspozycji Paula Millsapa. Skrzydłowy Jazz zdobył rekordowe 46 punktów, w tym te dające wyrównanie i dogrywkę rzucone równo z syreną kończącą czwartą kwartę.

Końcówka regulaminowego czasu gry przejdzie do historii ligi. Pół minuty przed końcem po wolnych Wade'a Miami mieli osiem punktów przewagi. Jazz wierzyli jednak do końca, szybko faulowali rywali i rzucali za trzy jak szaleni. W ciągu pół minuty trzykrotnie trafił Millsap i raz Deron Williams!

W dogrywce żadna z drużyn nie odskoczyła na więcej niż trzy punkty. W ostatniej sekundzie przy wyniku remisowym Wade sfaulował rezerwowego Francisco Elsona, który trafił oba wolne pieczętując wygraną Jazz.

- Mieliśmy okazję, by przejąć kontrolę, ale jej nie wykorzystaliśmy - narzekał po meczu trener przegranych Erik Spoelstra. Dla Miami była to trzecia porażka w sezonie.

Magazyn NBA. Gortat pełen energii. Musi grać tak w każdym meczu

Wyniki wtorkowych meczów NBA:

Indiana Pacers - Denver Nuggets 144:113

New Jersey Nets - Cleveland Cavaliers 91:93

New Orleans Hornets - Los Angeles Clippers 101:82

Milwaukee Bucks - New York Knicks 107:80

Portland Trail Blazers - Detroit Pistons 100:78

Los Angeles Lakers - Minnesota Timberwolves 99:94

Miami Heat - Utah Jazz 114:116 (po dogrywce)

W USA chwalą Marcina Gortata ?

Więcej o: