NBA. John Wall otarł się o triple-double

Numer jeden tegorocznego draftu John Wall zdobył 29 punktów, miał 13 asyst oraz dziewięć przechwytów i poprowadził Washington Wizards do zwycięstwa po dogrywce nad Philadelphią 76ers 116:115.

Mecz z 76ers był wyjątkowy nie tylko ze względu na dodatkowe pięć minut emocji, ale także dlatego, że przeciwko sobie zagrali numer jeden i numer dwa tegorocznego draftu. Wall, debiutujący przed własną publicznością, przyćmił swojego kolegę z Filadelfii - Evana Turnera. Rozgrywający Wizards, który grał ze skręconą kostką, był bliski zaliczenia pierwszego w swojej karierze triple-double - miał 29 punktów, 13 asyst i dziewięć zbiórek, ale też osiem strat i pięć fauli. Turner uzbierał dziewięć punktów i sześć zbiórek.

"Washington Post" napisał, że gracz Wizards dołączył do elitarnego grona. Wall jest pierwszym debiutantem od czasu Oscara Robertsona (sezon 1960/1961 w barwach Cincinnati Royals), który w trzech pierwszych meczach sezonu zdobył w sumie przynajmniej 70 punktów i miał 30 asyst. Wybrany z jedynką w tegorocznym drafcie rozgrywający w trzech spotkaniach rzucił 71 punktów i rozdał 31 asyst, ale po meczu twardo stąpał po ziemi. - Cieszę się bardzo z tego, że trafiam i dobrze podaję, ale musze ograniczyć straty, to mój największy problem. Najważniejsze, że udało nam się wygrać - powiedział Wall.

Wizards w czwartej kwarcie roztrwonili swoją przewagę momentami sięgającą nawet dziesięciu punktów. Goście w ostatnich 12 minutach rzucili 40 punktów i na niespełna sekundę przed końcem prowadzili nawet 106:103, ale do dogrywki z podania Walla doprowadził rzutem z dystansu Cartier Martin.

W doliczonym czasie gry na parkiecie więcej było chaosu niż porządnej koszykówki. 14 sekund przed końcem Elton Brand wyprowadził 76ers na prowadzenie 115:114, ale po chwili sfaulował Andraya Blatche'a, który pewnie wykonał dwa rzuty wolne i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Wynik meczu próbował jeszcze zmienić Andre Iguodala, ale jego rzut tuż przed końcową syreną był niecelny.

Dla Wizards było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, 76ers przegrali wszystkie dotychczasowe mecze.

W pozostałych wtorkowych meczach wysokie zwycięstwa odnieśli Celtics, Heat, Lakers, Hawks i Blazers. Mecz Knicks - Magic został przełożony.

Wyniki wtorkowych meczów:

Cleveland Cavaliers - Atlanta Hawks 88:100

Detroit Pistons - Boston Celtics 86:109

Miami Heat - Minnesota Timberwolves 129:97

Milwaukee Bucks - Portland Trail Blazers 76:90

Los Angeles Lakers - Memphis Grizzlies 124:105

Washington Wizards - Philadelphia 76ers 116:115 (po dogrywce)

New York Knicks - Orlando Magic przełożony

Magazyn NBA

Więcej o: