NBA. Monta Ellis. "Pocisk z Mississippi" wystrzelił

Nie Kobe Bryant, nie LeBron James, ani Kevin Durant, ale Monta Ellis z Golden State Warriors jako pierwszy w tym sezonie rzucił ponad 40 punktów. W środę przeciwko Rockets zdobył aż 46 punktów, a jego zespół wygrał 132:128.

Ellis jest pierwszym zawodnikiem od 13 lat, który w pierwszym meczu sezonu rzucił ponad 40 punktów. W 31 października 1997 roku Latrell Spreewell, który wtedy grał właśnie w Warriors, zdobył 45 punktów w meczu otwarcia z Minnesotą Timberwolves.

W ciągu 40 minut trafił 18 z 24 rzutów z gry (w tym raz za trzy), wykorzystał dziewięć rzutów wolnych. W sumie zdobył 46 punktów, czym wyrównał swój rekord kariery. W Warriors tylko legendarny już Wilt Chamberlain rzucał na otwarcie sezonu więcej punktów (48 punktów w 1961 roku i 56 rok później).

Po meczu z synem na rękach tłumaczył tajemnicę tak dobrego występu w pierwszym spotkaniu sezon. - Jestem po prostu w dobrym nastroju, nie mam na co narzekać, nie mam zmartwień. Wszystko układa się bardzo pozytywnie i ja też taki muszę być. Dla drużyny - mówił.

Na Ellisa mówią "Pocisk z Mississippi", bo jest piekielnie szybki i pochodzi ze stanu Mississippi. W 2005 roku został wybrany z dopiero 40 numerem w Drafcie przez Warriors i gra tam do dziś. Jego talent tak naprawdę eksplodował w drugim roku w NBA. Jego średnie punktowe wzrosły ponad dwukrotnie - z niespełna siedmiu punktów na mecz na aż 16,5 i został wybrany koszykarzem, który poczynił największy progres. Od tamtej pory, jeśli nie trapią go kontuzje, jest czołowym graczem Warriors.

W środę poprowadził Warriors do pierwszego od prawie trzech lat zwycięstwa nad Houston Rockets, choć w końcówce mógł swój zespół pogrążyć. Na 35 sekund przed końcem nie trafił dwóch rzutów wolnych, ale rywale prezentu nie byli w stanie wykorzystać. 25 sekund później Ellis przypieczętował zwycięstwo z Rockets wykorzystując oba rzuty z linii. Wynik na 132:128 ustalił najlepszy tego dnia zawodnik Houston - Luis Scola, który w całym meczu zdobył 36 punktów i miał 16 zbiórek.

Walę głową w mur - mówi Marcin Gortat ?

Więcej o: