Finał NBA. Celtics osłabieni przed decydującym meczem

W siódmym, decydującym o mistrzostwie NBA meczu Boston Celtics będą musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Kendricka Perkinsa. W ostatnim spotkaniu Celtics nie wykorzystali szansy na triumf, ulegając Lakersom 67:89.

Już w pierwszej kwarcie szóstego starcia Perkins, skacząc do zbiórki, upadł tak pechowo, że doznał skręcenia prawego kolana. Badanie przeprowadzone jeszcze w trakcie meczu potwierdziło, że doszło do poważnego naderwania więzadeł krzyżowych koszykarza. Występ 25-latka w decydującym meczu, który odbędzie się już w czwartek, jest niemal na pewno wykluczony.

Dla Celtów brak Perkinsa oznacza dużą stratę. Pozostali gracze zdają sobie z tego sprawę, ale nie zamierzają podawać absencji centra, jako wytłumaczenia ewentualnej porażki.

- Perk to ostoja defensywy. W każdym meczu zalicza sporo zbiórek - mówi Paul Pierce. - Jego brak to wielka strata, ale nie może być to dla nas wymówką. Jesteśmy mocni mentalnie. Przez cały sezon dotykały nas kontuzje, ale wiemy jak sobie z tym poradzić.

Finał NBA: Lakersi rozbili Cetics ?

Więcej o: